fot. Strade Bianche

W sobotnie popołudnie Tadej Pogačar przystąpi do obrony tytułu w Strade Bianche. Mistrz świata już nie może się doczekać występu na białych drogach i zapowiada, że ponownie zamierza swoją ofensywną jazdą uczynić rywalizację we Włoszech wspaniałym widowiskiem.

Za nami długo wyczekiwany „opening weekend„, który bez wątpienia był dla wielu kibiców najważniejszym punktem początku marca. Kolejny tydzień po rywalizacji w tych belgijskich klasykach jest nieco spokojniejszy, ale też ma swój punkt kulminacyjny – będzie nim sobota i czekające zarówno na kolarki, jak i kolarzy Strade Bianche. Panowie do przejechania będą mieli w sumie aż 213 kilometrów wokół Sieny, a głównym faworytem rywalizacji na białych drogach będzie broniący tytułu Tadej Pogačar. Kolarz UAE Team Emirates – XRG wprost nie może się doczekać sobotnich zmagań.

Strade to wyścig, z którym mam wspaniałe wspomnienia. Mój dorobek w tym wyścigu jest już całkiem niezły i mam nadzieję, że w sobotę znów będę mógł pokazać się w akcji. Mam kilku silnych rywali – lista startowa w Strade jest zawsze na wysokim poziomie i powinno to sprawić, że będzie ekscytująco zarówno dla nas kolarzy, jak i dla kibiców. Ja mam już za sobą dobre otwarcie sezonu w UAE Tour, zespół również jest obecnie na fali – mamy już wiele zwycięstw i liczymy, że dobra seria będzie trwała

— powiedział przed wyścigiem Tadej Pogačar.

Jeśli chodzi o listę startową to wstępną można przeczytać w naszym portalu pod tym linkiem, a najgłośniej omawianymi nazwiskami pod kątem sobotniej rywalizacji ze Słoweńcem są bez wątpienia tacy kolarze jak Tom Pidcock (Q36.5 Pro Cycling Team), Marc Hirschi (Tudor Pro Cycling Team), Pello Bilbao i Matej Mohorič (Bahrain – Victorious), Attila Valter (Team Visma | Lease a Bike), Lennert Van Eetvelt (Lotto) czy wreszcie nasz Michał Kwiatkowski (INEOS Grenadiers), który do Sieny wyrusza by powalczyć o swój 3. w karierze triumf w Strade Bianche.

Przybocznymi Tadeja Pogačara na białych drogach będą Tim Wellens, Florian Vermeersch, Domen Novak, Isaac del Toro, Felix Großschartner oraz Filippo Baroncini. Bez wątpienia kolarzy UAE Team Emirates – XRG stać na objęcie kontroli nad wydarzeniami na trasie i przygotowanie gruntu do ataku mistrza świata. Czy w tym roku ktoś zdoła na niego odpowiedzieć?

Poprzedni artykułMathieu van der Poel: „Aż żal, że przegapiłem opening weekend z takimi nogami”
Następny artykułUMAG Classic Ladies 2025: Lara Crestanello wygrywa, Olga Wankiewicz 6.
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze