fot. Tour du Rwanda

Duarte Marivoet odskoczył od rywali w drugiej części 5. etapu Tour du Rwanda i mógł świętować na ulicach Huye swoje pierwsze zawodowe zwycięstwo. Liderem 17. edycji wyścigu pozostaje Joris Delbove.

Peleton 17. Tour du Rwanda żegnał się dziś z jeziorem Kivu i wyruszył z Cyangugu w stronę Huye. W pierwszej części trasy znalazły się 3 górskie premie – pokonywane jedna po drugiej Giheke (10,8 km; 3,7%), Gisakura (5,8 km; 7,1%) oraz Nyungwe National Park (8,7 km; 5,8%). Ostatnia z nich, położona nieopodal wpisanych na listę światowego dziedzictwa UNESCO Lasów Nyungwe, czyli miejsca, gdzie swój początek ma Nil oraz gdzie żyje ogromna populacja szympansów, oddalona była od mety o niemal 100 kilometrów, spośród których spora część znajdowała się na około 2500 metrów nad poziomem morza. To zapowiadało emocje od startu, a ewentualne pozostanie za peletonem mogło nieść katastrofalne skutki dla walki w całym wyścigu.

Profil étape 1-stage 5.jpg

Odjazd dnia utworzyło dziś 7 zawodników, a konkretnie Eric Muhoza (Team Amani), Awet Kubrom (Reprezentacja Erytrei), Ryno Schutte (Reprezentacja RPA), Antoine Berlin (Bike Aid), Hailemichael Amanuel Gidey i Gereziher Geremedhin Hailemaryam (Reprezentacja Etiopii) oraz Amir Taha (Java – Inovotec Pro Team). Odjazd nie miał jednak dzisiaj łatwego życia – w peletonie nie zamierzano dziś bowiem czekać, a tempo od początku było naprawdę wysokie.

Ostatecznie w odjeździe nie utrzymali się Awet Kubrom i Amir Taha, peleton zaś praktycznie zatrzymał się między podjazdami i wypuścił pozostałą piątkę na niemal 8 minut. Na kolejnej wspinaczce zaatakowali w głównej grupie Erytrejczycy, którzy zredukowali peleton do poziomu zaledwie 12 kolarzy, w tym zgubili m.in. byłego lidera Fabiena Doubeya. Francuz ostatecznie zdołał wrócić, podobnie jak 5 innych zawodników, a tak uformowana osiemnastka na 75 kilometrów przed metą zbliżyła się do uciekinierów na minutę. W grupie tej kręcili w komplecie kolarze z czołowej „15” klasyfikacji generalnej, a zatem podziały niespecjalnie wpłynęły na sytuację w wyścigu – ponownie zgubiono tych samych zawodników co w poprzednich dniach.

Z czasem zaczęto doganiać kolejnych uciekinierów, z peletonu zaś zaczęły się skoki. W efekcie tego 15 kilometrów przed końcem na czele kręcili Eric Muhoza (Team Amani) i Duarte Marivoet (UAE Team Emirates Gen Z). Niedługo później młody Belg pozostawił przedstawiciela gospodarzy za plecami i ruszył samotnie w stronę Huye, gdzie ulokowana była dzisiejsza meta. 20-latek bez większych kłopotów utrzymywał swoją przewagę i tym samym na 6 tegorocznych etapów aż 5 padło łupem zawodników, którzy właśnie w teraz w Rwandzie odnieśli swoje pierwsze zawodowe zwycięstwa – do tego klubu dołączył dziś Duarte Marivoet. Druga grupa, która straciła 25 sekund, liczyła dziś tylko 13 kolarzy, którzy mieszczą się obecnie w klasyfikacji generalnej w minucie i 15 sekundach. Kolejni zawodnicy mają już wyraźnie większe straty.

Wyniki 5. etapu 17. Tour du Rwanda:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułJak zamontować uchwyt na telefon, aby uniknąć wstrząsów?
Następny artykułMedia: UCI planuje zakazać urządzeń do monitorowania oddechu
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze