fot. Soudal Quick-Step / Getty Images

Tim Merlier wygrał 6. etap UAE Tour. W sprinterskim pojedynku wyraźnie za plecami kolarza Soudal Quick-Step metę przecięli Jasper Philipsen oraz Jonathan Milan. Liderem 7. edycji tego wyścigu pozostał Tadej Pogačar. Jutro wielki finał na Jabel Hafeet.

ChatGPT – wygeneruj losowy etap w Zjednoczonych Emiratach Arabskich” – mam wrażenie, że mniej więcej tak powstała trasa sobotniego odcinka wchodzącego w skład UAE Tour. 6. etap był bowiem kompletnie płaski, na papierze wręcz do granic możliwości nudny, a jednocześnie prowadził przez tereny, na których najlepiej widać przepych Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Lotna premia na Yas Marina, meta Abu Dhabi Breakwater i wiele innych pięknych miejsc miało umilać kolarzom i kibicom śledzenie 167-kilometrowego etapu.

Niedługo po starcie rozpoczął się kolejny akt walki o czarną koszulkę, czyli o klasyfikację najaktywniejszego. W odjazd dnia zabrało się dziś aż 3 kolarzy Team Solution Tech – Vini Fantini oraz 1 przedstawiciel VF Group – Bardiani CSF – Faizanè – byli to odpowiednio Đorđe Đurić (32 punkty w tym zestawieniu), Carlos Samudio (23 pkt) i Kristian Sbaragli (0 pkt) oraz walczący z nimi Manuele Tarozzi (27 pkt). Do zdobycia na dwóch premiach było 8-5-3-1 za pierwsze 4 pozycje, zatem zapowiadał się kolejny ciekawy pojedynek.

Peleton prowadziły dziś głównie zespoły zainteresowane sprintem z dużego peletonu takie jak Soudal Quick-Step, Lidl-Trek, Alpecin-Deceuninck, Red Bull – BORA – hansgrohe czy nawet Team Visma | Lease a Bike. Główna grupa odpuściła odjazd na mniej więcej 2-3 minuty.

Na pierwszej lotnej premii kolarze Team Solution Tech – Vini Fantini byli górą – 8 punktów zyskał Đorđe Đurić, 5 zdobył Carlos Samudio, a tylko 3 zarobił Manuele Tarozzi. Dokładnie taką samą kolejność mieliśmy także i na drugim finiszu i sprawiło to, że zaskakująco pasjonująca walka o czarną koszulkę niemal się skończyła – Serb przed jutrzejszym etapem ma po 15 punktów przewagi nad Panamczykiem i Włochem, do zdobycia będzie zaś 16 oczek. Matematycznie coś jeszcze może się wydarzyć – realnie jednak ciężko spodziewać się zmian na jutrzejszym odcinku.

W peletonie przygotowania do sprintu rozpoczęły się na dobre na kilka kilometrów przed metą, aczkolwiek na szerokich drogach praktycznie każdy mógł znaleźć nieco przestrzeni dla siebie i nie było mowy o przepychankach. Gdy jednak przyszły finałowe zakręty pojawiło się nieco chaosu, z którego najlepiej wyszli kolarze Tudor Pro Cycling Team. Długim finiszem z odległej pozycji zaskoczył ich jednak Tim Merlier i to mistrz Europy wygrał z przewagą przeszło długości roweru. Bardzo zacięty pojedynek był za to o drugie miejsce, a po analizie fotofiniszu 2. miejsce zajął Jasper Philipsen (Alpecin-Deceuninck), który nieznacznie pokonał Jonathana Milana (Lidl-Trek) i Maxa Walscheida (Team Jayco AlUla).

Wyniki 6. etapu 7. UAE Tour:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułArnaud De Lie: „Viviani może być ważnym elementem naszej układanki”
Następny artykułGreg Van Avermaet o żółtych kartkach: „Ważne jest, aby byli kolarze decydowali w takich sprawach”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze