Według mediów powoli zaczyna zmieniać się stanowisko Międzynarodowej Unii Kolarskiej w kwestii tegorocznych Mistrzostw Świata w Rwandzie. Jak podaje DirectVelo i RadsportNews, zarząd UCI ma się spotkać po rwandyjskiej etapówce i przeanalizować jej organizację pod kątem czempionatu globu.
Na granicy Rwandy i Demokratycznej Republiki Konga wciąż trwa dosyć napięta sytuacja. Napięta, to w sumie jak nic nie powiedzieć – regularnie dochodzi tam do potyczek między wspieranymi przez Rwandę kongijskimi rebeliantami, a armią Demokratycznej Republiki Konga. Póki co, UCI zarzekało się, że nie planują zmieniać ani miejsca, ani daty wydarzenia.
Sytuacja nabiera jednak rozpędu. Z udziału w Tour du Rwanda zrezygnowało Soudal Quick – Step, wyjaśniając to brakiem pewności w kwestii bezpieczeństwa i organizacji wyścigu. Według DirectVelo i RadsportNews, UCI jest świadome sytuacji i planuje przeprowadzić spotkanie dyrektorów zaraz po zakończeniu Tour du Rwanda. Oceniona ma być organizacja etapówki oraz analiza możliwych scenariuszy, ze zmianą terminu imprezy włącznie. Wśród proponowanych rozwiązań znajduje się przeniesienie Mistrzostw Świata do Szwajcarii, jednak Międzynarodowa Unia Kolarska zdementowała te plotki.









Rwanda to teraz afrykańska Rosja w największym skrócie
Jednak powinienem zostać prezesem UCI.
Czesław, przejmuj organizacje MŚ.
Pętla wokół Bukowiny i „ikoniczny” Gliczarow. Górale z radością przyjmą kolorową karawanę.