fot. Sprint Cycling Agency / UAE Team Emirates

Przed nami drugi akt rywalizacji na poziomie World Tour w sezonie 2025. Kolorowy peleton przenosi się z Australii do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, gdzie rozegrana zostanie 7. edycja UAE Tour. Głównym faworytem wyścigu jest powracający do kraju sponsorów swojej ekipy Tadej Pogačar.

Organizowany w Zjednoczonych Emiratach Arabskich wyścig UAE Tour powstał niejako na bazie Abu Dhabi Tour, acz jednocześnie nie przyznając się do historii tej imprezy, którą mogliśmy 4-krotnie oglądać na ekranach telewizorów. To właśnie podczas Abu Dhabi Tour poznaliśmy po raz pierwszy Jebel Hafeet, a nowa impreza dołożyła na trasę także drugi podjazd – Jabel Jais. Te dwie wspinaczki, w połączeniu z jazdą na czas oraz odcinkami dla sprinterów tworzą kolejne edycje UAE Tour – wyścigu, w którym swoją formę rokrocznie sprawdzają największe gwiazdy.

O ile Abu Dhabi Tour wygrywali także ciut mniej znani kolarze, a mianowicie obok Alejandro Valverde (2018) na liście triumfatorów są także Esteban Chaves (2015), Tanel Kangert (2016) i Rui Costa (2017), o tyle w UAE Tour zawsze po triumf aż do zeszłego roku sięgali wyłącznie najwięksi – kolejno Primož Roglič (2019), Adam Yates (2020), Tadej Pogačar (2021 i 2022) oraz Remco Evenepoel (2023). Zmieniło się to w zeszłym sezonie, kiedy to faworytów pogodził Lennert Van Eetvelt. Jeśli chodzi o wygrane etapowe to rekordzistą jest obecnie Tim Merlier – sprinter Soudal Quick-Step ma ich w swoim dorobku 5. Z Polaków najwyżej w tym wyścigu bywał Rafał Majka – 34-latek w 2020 roku był piąty, a 2 lata później siódmy.

Trasa

Organizatorzy nie wyłamują się ze znanego schematu i przez 7 dni zobaczymy ponownie 2 najbardziej znane podjazdy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, czyli Jabel Hafeet i Jabel Jais, 4 okazje dla sprinterów oraz odcinek jazdy indywidualnej na czas zaplanowany na 2. dzień rywalizacji.

Rywalizację, podobnie zresztą jak i przed rokiem, otworzy poniedziałkowy etap z metą przy Liwa Palace. Końcówka będzie nieco pofałdowana, ale mimo delikatnej wspinaczki na metę to nadal powinna być okazja dla sprinterów.

Drugiego dnia peleton przeniesie się na Al Hudayriyat Island, a właściwie zrobią to pojedynczy kolarze, którzy zmierzą się tam z 12-kilometrową próbą jazdy indywidualnej na czas. To tu rozpocznie się na dobre walka o klasyfikację generalną.

Trzeciego dnia dużo mocniej wykrystalizuje nam się grupa kolarzy rywalizujących o klasyfikację generalną. Jabel Jais, choć liczy aż 19 kilometrów, jest dość prostą górą – średnia 5,6% na bardzo regularnym podjeździe to za mało by podzielić peleton. Przed rokiem po wygraną sięgnął tam Ben O’Connor, a w pół minuty zmieściło się aż 25 zawodników.

Od czwartku do soboty na kolarzy czekają 3 kolejne odcinki dedykowane sprinterom. Oczywiście istnieje scenariusz, w którym np. boczne, pustynne wiatry dzielą grupę, acz w ogólności nie powinno się tu dziać za wiele.

Płaski będzie także niedzielny etap – ale tylko do pewnego momentu. Po długim i niezbyt ciekawym dojeździe na zawodników czeka wielki finał UAE Tour, jakim będzie coraz słynniejszy podjazd pod Jabel Hafeet (10,9 km; 6,7%). Góra ta była świadkiem niejednego ciekawego pojedynku największych gwiazd i zapewne kolejny raz to tu rozstrzygną się losy klasyfikacji generalnej.

Pogoda

Temperatury rzędu 25-30 stopni Celsjusza, jedynie epizodycznie pojawiające się chmury na niebie i dość silne wiatry – taka jest prognoza pogody na najbliższe dni dla Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Szczególnie te ostatnie w połączeniu z otwartymi terenami mogą przyczynić się do niemałych emocji nawet podczas płaskich etapów.

Faworyci klasyfikacji generalnej

Przez szacunek do obrońcy tytułu przegląd faworytów rozpocznę od najlepszego przed rokiem Lennerta Van Eetvelta. Belg z Lotto w 2024 roku wygrał w sumie dwa wyścigi wieloetapowe zaliczane do cyklu UCI World Tour, a to sprawiło, że ten ma teraz duże ambicje związane z nowym sezonem. 23-latek rozpoczyna ściganie w tym roku właśnie od UAE Tour, a zatem jego forma pozostaje zagadką. Bez wątpienia jednak można się spodziewać, że ten spróbuje namieszać.

Obrońca tytułu omówiony, pora zatem na tego, na którego zwrócone będą oczy kolarskiego świata. Na UAE Tour powraca Tadej Pogačar – zwycięzca dwóch edycji tej imprezy, który w barwach UAE Team Emirates – XRG, a dokładniej tęczowej koszulce z logotypami tej drużyny, ma jedno zadanie i brzmi ono „ucieszyć sponsorów drużyny domową wygraną”. Inny wynik niż zwycięstwo nie wchodzi w grę, a w najtrudniejszym terenie za pomoc dla Słoweńca odpowiedzialni będą Jay Vine, Domen Novak i Mikkel Bjerg, zaś na płaskim asekurować go powinni Rune Herregodts, Florian Vermeersch oraz w razie potrzeby także Juan Sebastián Molano.

O ile kandydat do zwycięstwa wydaje się być w tej stawce jeden, o tyle o wysokie miejsca powalczyć może naprawdę szerokie grono kolarzy. W dobrej formie od początku sezonu są Pello Bilbao i Rainer Kepplinger z Bahrain-Victorious, nieźle rok otworzyli także Carlos Rodríguez (INEOS Grenadiers), Oscar Onley (Team Picnic PostNL) czy Finn Fisher-Black (Red Bull – BORA – hansgrohe). Sezon od UAE Tour otwierają z kolei m.in. Giulio Ciccone (Lidl-Trek), Felix Gall (Decathlon AG2R La Mondiale Team), Jan Hirt i Matthew Riccitello (Israel-Premier Tech) czy Michael Storer (Tudor Pro Cycling Team).

O dobry wynik w całym wyścigu pokusić mogą się także szukający punktów kolarze XDS Astana Team – Sergio Higuita, Harold Tejada i Florian Samuel Kajamini, mający potencjał na kontynuowanie dobrej passy Movistar Teamu w tym sezonie Einer Rubio i Pablo Castrillo czy tacy zawodnicy jak Alexey Lutsenko (Israel-Premier Tech), Bart Lemmen i Thomas Gloag (Team Visma | Lease a Bike).

Sprinterzy

Ah cóż za pojedynki najszybszych kolarzy na świecie zapowiadają się podczas UAE Tour! Po etapowe skalpy na 7. edycję tego wyścigu wybrali się bowiem niemal w komplecie najlepsi sprinterzy globu, a odcinków do wygrania jest mniej niż zainteresowanych. O ile w klasyfikacji generalnej wydaje się, że może nie być mocnych na Tadeja Pogačara, o tyle jeśli chodzi o płaskie finisze to jestem daleki od stawiania domu na któregokolwiek ze sprinterów. Zresztą… niech po prostu wybrzmią nazwiska obecne na liście startowej 7. UAE Tour.

Do walki ze sobą staną Tim Merlier (Soudal Quick-Step), Jonathan Milan (Lidl-Trek), Jasper Philipsen (Alpecin-Deceuninck), Olav Kooij (Team Visma | Lease a Bike), Dylan Groenewegen (Team Jayco AlUla), wspierany przez jedynego Polaka w stawce Filipa Maciejuka Sam Welsford (Red Bull – BORA – hansgrohe), Arvid de Kleijn (Tudor Pro Cycling Team), Fernando Gaviria (Movistar Team), Phil Bauhaus (Bahrain-Victorious), Gerben Thijssen (Intermarché – Wanty), a także Fabio Jakobsen, którego w razie dalszej słabej formy zastąpić może Tobias Lund Andresen (Team Picnic PostNL). Czyż to nie brzmi jak gwarancja emocji na ostatnich kilometrach?

O dobre miejsca w worldtourowej stawce powalczyć mogą także m.in. Juan Sebastián Molano (UAE Team Emirates – XRG), Matteo Malucelli (XDS Astana Team), 19-letni Steffen De Schuyteneer bądź Lionel Taminiaux (Lotto), Enrico Zanoncello (VF Group – Bardiani CSF – Faizanè), Oded Kogut (Israel – Premier Tech) czy Dušan Rajović (Team Solution Tech – Vini Fantini).

Transmisja

Wyścig będzie transmitowany w telewizyjnym Eurosporcie oraz na platformach streamingowych powiązanych z tą stacją. Program relacji z polskim komentarzem prezentuje się następująco:

  • 1. etap: 11:50-13:45 (Eurosport 2), 10:10-13:50 (Max/Player)
  • 2. etap: 10:50-12:45 (Eurosport 2), 10:00-12:50 (Max/Player)
  • 3. etap: 11:50-13:30 (Eurosport 2), 8:50-13:50 (Max/Player)
  • 4. etap: 11:50-13:45 (Eurosport 2), 9:00-13:50 (Max/Player)
  • 5. etap: 11:50-13:30 (Eurosport 2), 9:35-13:50 (Max/Player)
  • 6. etap: 11:50-13:30 (Eurosport 2), 9:35-13:50 (Max/Player)
  • 7. etap: 11:50-13:30 (Eurosport 2), 9:10-13:50 (Max/Player)

Lista startowa:

Dane dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułKrzysztof Sujka: „Mam tylko jedno niespełnione marzenie…” [wywiad]
Następny artykułClásica de Almería 2025: Milan Fretin wygrywa ku uciesze Cofidisu
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Mara
Mara

A kiedy to się zaczyna ? Generalnie ja to wiem, ale w artykule tego nie znalazłem 😜