fot. Strade Bianche

Mistrzyni świata z 2017 roku, Chantal van den Broek-Blaak, właśnie ogłosiła radosną nowinę. Holenderka po raz drugi zaszła w ciążę, a w związku z tym 35-latka zdecydowała się na zakończenie zawodowej kariery.

Chantal van den Broek-Blaak to jednak z największych gwiazd światowego peletonu jeśli chodzi o lata 10′ XXI wieku. Holenderka w swojej karierze wygrywała m.in. mistrzostwo świata (2017), Amstel Gold Race (2018), Ronde van Vlaanderen (2020), Postnord UCI WWT Vårgårda (2014), Strade Bianche Donne (2021), Omloop Het Nieuwsblad (2019) czy Gandawa-Wevelgem (2016). Reprezentująca od 2015 roku barwy ekipy znanej obecnie jako Team SD Worx – Protime zawodniczka w 2023 roku nie ścigała się z powodu urlopu macierzyńskiego po pierwszej ciąży, ale w sezonie 2024 powróciła do ścigania informując, że planuje jeszcze 2 lata w zawodowym peletonie. Teraz jednak okazało się, że plany zostały zweryfikowane – 35-latka zaszła właśnie w drugą ciążę i tym samym zakończyła karierę nie przejeżdżając w obecnym sezonie ani jednego wyścigu.

To nie był łatwy rok. Musiałam przyzwyczaić się do roli matki w połączeniu ze sportem na najwyższym poziomie, zwłaszcza pod względem psychicznym. Miałem kilka dobrych wyścigów, ale brakowało mi stabilności. Oczywiście, zdobycie tytułu mistrzyni Holandii było dla mnie wielkim osiągnięciem, pokazało, że nadal mogę walczyć o sukcesy na najwyższym poziomie. Mam teraz 35 lat i chciałam odnosić sukcesy przez jeszcze jeden, pożegnalny rok. Na obozie treningowym w grudniu ponownie miałam dobre wyniki w testach. W końcu poczułam na rowerze to samo, co przed ciążą i chciałam dzierżyć w peletonie naszą mistrzowską koszulkę. Na początku stycznia okazało się jednak, że ponownie jestem w ciąży. Na początku wydawało mi się to wręcz nieco dziwne, ale szybko zdałam sobie sprawę, jakie miałam szczęście, że udało mi się tak łatwo zajść w ciążę. Takie bywa życie. Cieszę się tym co osiągnęłam i nie żałuję, że kończę karierę już teraz

— opowiedziała Chantal van den Broek-Blaak.

Poprzedni artykułSzef ASO: „Chcemy, żeby na starcie Touru znalazły się najlepsze drużyny niezależnie od narodowości”
Następny artykułKatarzyna Niewiadoma zaczyna sezon w Hiszpanii
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Leon
Leon

Mooi vrouw!!! Maar Agnieszka Skalniak-Sójka ook!!!!!!!!!!!!