Temat dotyczący problemów w organizacji tegorocznych Mistrzostw Świata rozwija się w dynamicznym tempie. Jeszcze wczoraj informowaliśmy o ewentualnej zmianie organizatora w obliczu napiętej sytuacji na granicy Rwandy i Demokratycznej Republiki Konga, a w międzyczasie UCI zdążyło wystosować komunikat zaprzeczający tym plotkom.
Według argumentacji Międzynarodowej Unii Kolarskiej aktualny konflikt, w którym rwandyjski rząd wspiera kongijskich rebeliantów ma nie zagrażać organizacji czempionatu globu w Kigali, z uwagi na to, że aktualne miejsce teatru działań zbrojnych to terytorium Demokratycznej Republiki Konga. Niemniej jednak, zapewniają, że bacznie monitorują tą dynamiczną sytuację:
Międzynarodowa Unia Kolarska, we współpracy z Lokalnym Komitetem Organizacyjnym Mistrzostw Świata UCI w Kolarstwie Szosowym 2025, uważnie monitoruje rozwój sytuacji we wschodnim regionie Demokratycznej Republiki Konga oraz jej potencjalny wpływ na organizację Mistrzostw Świata UCI w Kolarstwie Szosowym, które zaplanowano na wrzesień obecnego roku w Kigali w Rwandzie. Trwający konflikt jest ograniczony do terytorium Demokratycznej Republiki Konga, a Rwanda pozostaje całkowicie bezpieczna dla turystyki i biznesu
– czytamy w oświadczeniu UCI.
Otrzymaliśmy również potwierdzenie w kwestii domniemanego przeniesienia imprezy do Szwajcarii, która w takim wypadku organizowałaby czempionat globu po raz drugi z rzędu – na chwilę obecną, wyklucza się taki wariant:
Mamy nadzieję na szybkie i pokojowe rozwiązanie sytuacji. UCI pragnie podkreślić, że sport, a w szczególności kolarstwo, są potężnymi ambasadorami pokoju, przyjaźni i solidarności. Ponadto, w związku z rozpowszechnianiem się plotek na ten temat, UCI wyjaśnia, że w chwili obecnej nie planuje przeniesienia Mistrzostw Świata UCI w Kolarstwie Szosowym 2025 z Rwandy do Szwajcarii ani do żadnej innej lokalizacji
– kontynuuje tekst komunikatu Międzynarodowej Unii Kolarskiej.
Jakakolwiek analiza w lutym, kiedy ten artykuł się ukazuje, to wróżenie z fusów i pozostaje nam czekać na rozwój tej trudnej sytuacji, również z perspektywy organizacji sportowych wydarzeń. Po więcej informacji na ten temat odsyłamy do poniższego tekstu.









Ale jak to? Kraj który toczy wojnę z sąsiadem nie zostanie wykluczony z organizacji takiej imprezy czy ze sportu w ogóle?