Olimpijczyk, Mistrz Polski z 1995 roku, zwycięzca etapowy Tour de Pologne, to właśnie on został nowym selekcjonerem kadry narodowej.
8 stycznia, Polski Związek Kolarski poinformował o tym, że 61-latek obejmie funkcje selekcjonera kadry naszego kraju. Jak sam mówi do nowego roku podchodzi z nadzieją, na lepsze rezultaty.
Podsumowaliśmy rok 2024, w którym trudno było znaleźć pozytywy, poza tym, że zmieniły się władze i to otwiera przed nami szansę nowego działania. Na jego efekty trzeba jednak będzie poczekać. Możemy więc tylko mieć nadzieję, że coś się dobrego wydarzy. Nie można skreślać przyszłości. Mam nadzieję, że pokaże się nam grupa kolarzy, na których jako selekcjoner reprezentacji polskich szosowców będę mógł budować fundamenty. Pełniąc swoją nową funkcję postaram się wykorzystać „stare znajomości” z czasów swoich startów w zawodowym peletonie i z lat dyrektorowania grupie, z którą w Giro d’Italia przecieraliśmy polskim drużynom szlaki w największych światowych tourach. Na pewno będą się więc musiał bardzo zaangażować i przyglądnąć się młodym kolarzom, którzy dopiero wjeżdżają na „głębokie wody”. W Polsce mamy trzy zawodowe, dobrze zorganizowane drużyny i kilku kolarzy w najlepszych ekipach zagranicznych. To jest bardzo mało. Za mało, żeby tryskać optymizmem, ale witając 2025 rok można, a nawet trzeba mieć nadzieję, że będzie lepiej.
-Przyznaje Andrzej Sypytkowski w wywiadzie dla Fundacji Gwardia Katowice.










Z pustego…
Znowu sami swoi…