Ostatnim, ale zdecydowanie nie najsłabszym World Teamem, który omówimy w ramach naszego cyklu jest EF Education – EasyPost. Amerykańska formacja dysponuje ciekawym, bardzo międzynarodowym składem, którego potencjał jest dość niejednoznaczny – z jednej strony niektórych kolarzy stać na rzeczy wielkie, z drugiej brak sukcesów nie będzie niespodzianką.
EF Education – EasyPost to jedna z tych drużyn, które w ramach naszego cyklu ocenia się najtrudniej, a i finalnie praktycznie co roku okazuje się, że nota wystawiana w zapowiedzi i podsumowaniu potrafi się mocno różnić w obie strony – tak na plus, jak i minus. Podopieczni Jonathana Vaughtersa słyną bowiem z bardzo aktywnej jazdy, osiągania wyników ponad stan, a jednocześnie potrafią nagle przepaść i nie nawiązywać do wyników z poprzednich lat. Za sezon 2024 dało to w naszym podsumowaniu finalną notę 5,5/10, aczkolwiek sekcja rozczarowań była dużo dłuższa niż ta dotycząca pozytywnych zaskoczeń. Jak będzie w 2025 roku? Przyjrzyjmy się po kolei.
Jeśli chodzi o transfery to 12. ekipę rankingu UCI za sezon 2024 zasilają Kasper Asgreen, Vincenzo Albanese, Samuele Battistella, Alex Baudin, Madis Mihkels, Max Walker i Alastair MacKellar, a zatem mamy tu grupę dość wszechstronnych, nietuzinkowych i większości młodych kolarzy. Pożegnano się z kolei z kończącymi karierę Rigoberto Uránem i Andreyem Amadorem, a także Stefanem Bisseggerem, Simonem Carrem, Jonasem Rutschem i Stefanem de Bodem. Już w trakcie sezonu 2024 ekipę opuścili także Alberto Bettiol oraz Andrea Piccolo. Wydaje się zatem, że było to dość ciekawe okienko dla amerykańskiej ekipy, które ciężko na ten moment ocenić jednoznacznie pozytywnie bądź negatywnie. Czy będzie dobrze? Jak to powiedział kiedyś Zenek Martyniuk w jednym ze swoich słynnych wywiadów – „Na pewno, na pewno, pewnie, jasne, zobaczymy, czas pokaże„.
Główne gwiazdy EF Education – EasyPost na sezon 2025:
a) na klasyfikacje generalne wyścigów wieloetapowych:
Amerykańska formacja to jedna z tych ekip, która rzadko przejmuje inicjatywę w peletonie, ale jednak gdy już potrzebuje to dysponuje naprawdę sporą siłą rażenia. Richard Carapaz wygrał w przeszłości Giro d’Italia, w tym roku zaś był m.in. 4. w Vuelta a España czy 7. w Tour de Romandie. 31-letni Ekwadorczyk jest kolarzem trudnym do przewidzenia, ale gdy ma odpowiednią formę to potrafi podążyć za najlepszymi kolarzami świata, a i chętnie próbuje ich atakować, co w niektórych wyścigach przynosi rezultaty, w innych kończy się stratami i walką o etapy.
O ile wierzę w sukcesy Richarda Carapaza, o tyle mocno powątpiewam w inne „starsze” gwiazdy EF Education – EasyPost – teoretycznie papiery na duże ściganie wciąż mają Rui Costa, Hugh Carthy czy Esteban Chaves, ale jednak ich ostatnie lata nie napawają optymizmem na przyszłość. Wobec tego prędzej spodziewam się dojścia do głosu nieco młodszego pokolenia – sukcesy w 2024 roku odnosili chociażby Jefferson Alexander Cepeda (np. wygrane Tour de l’Ain), Alex Baudin (triumf w Tour du Limousin, 3. miejsce w Gree-Tour of Guangxi), Archie Ryan (2. w Settimana Coppi e Bartali) czy Ben Healy (4. w Volta ao Algarve). Bez wątpienia dobre wyniki notować może także Neilson Powless, a także młodzi Darren Rafferty, Lukas Nerurkar i Jardi Christiaan van der Lee.
b) na sprinty:
2 lata z rzędu triumfy na poziomie World Touru odnosi Marijn van den Berg, zatem można być w miarę spokojnym o to, że 25-letni Holender i w 2025 roku będzie należał do światowej czołówki. Oczywiście nie mam tu na myśli tego, że Marijn van den Berg miałby nagle zacząć odnosić dziesiątki zwycięstw, ale statystycznie kilka w jego dorobku powinno się znaleźć. Bardziej martwią mnie pod tym kątem Madis Mihkels i Vincenzo Albanese – obaj choć dynamiczni to słyną raczej z gromadzenia wysokich miejsc aniżeli wygrywania, a by odnieść triumf muszą liczyć na pewne przerzedzenie się sprinterów na jakichś trudnościach terenowych.
c) na klasyki:
Zacznijmy od tematu północnych klasyków – pod kątem bruków do ekipy sprowadzony został bowiem Kasper Asgreen, czyli zwycięzca m.in. Ronde van Vlaanderen i E3 Saxo Classic. W przypadku tych najprostszych jednodniówek z elementami nierównych dróg powalczyć mogą także dynamiczni Marijn van den Berg, Madis Mihkels czy Owain Doull, aczkolwiek w ogólności różowe koszulki nie będą zapewne zbyt widoczne na brukach. Co innego gdy dołożymy nieco podjazdów – temat bruków i ścianek charakterystycznych np. dla Ardenów łączą Michael Valgren i Neilson Powless, a w tych drugich świetnie odnaleźć mogą się Ben Healy, Mikkel Frølich Honoré, Archie Ryan czy Samuele Battistella. W ten sposób płynnie przechodzimy do tematu włoskich jednodniówek, gdzie wraz z wyżej wymienionymi powalczyć mogą także Vincenzo Albanese, Alex Baudin, Lukas Nerurkar, Darren Rafferty czy nawet Richard Carapaz. Być może w tych najtrudniejszych jednodniówkach do walki włączą się także Rui Costa, Jack Rootkin-Gray i Georg Steinhauser – krótko mówiąc opcji jest naprawdę wiele.
d) na „czasówki”:
Do zespołu dołącza Kasper Asgreen, czyli m.in. 6. kolarz tegorocznych Mistrzostw Świata właśnie w jeździe indywidualnej na czas. Duńczyk w nowych barwach spotka m.in. Maxa Walkera – wicemistrza Wielkiej Brytanii, Markela Belokiego – wicemistrza Hiszpanii i 12. orlika Europy, Darrena Rafferty’iego – 6. orlika Mistrzostw Świata, Alastair MacKellar, który z światowego czempionatu w 2023 roku wrócił z 12. miejscem, a także Neilsona Powlessa, który gdy potrzeba potrafi pojechać naprawdę świetnie, zwłaszcza w wyścigach wieloetapowych. Mimo odejścia Stefana Bisseggera potencjał osobowy w EF Education – EasyPost jest zatem cały czas naprawdę spory.
e) na górskie etapy:
W DNA amerykańskiej ekipy jest aktywna jazda i łapanie się w ucieczki, a siła kolarzy EF Education – EasyPost pozwala wierzyć, że ci wygrają w 2025 roku niejeden górski etap właśnie za sprawą odjazdów. W tym sezonie z Giro d’Italia z triumfem oraz dwoma 3. miejscami wrócił Georg Steinhauser, najlepszym góralem Tour de France został Richard Carapaz, wiele świetnych i skutecznych prób przypuszczali także Neilson Powless, Ben Healy czy Alex Baudin. Myślę, że w odjazdy mogą zabierać się także Jefferson Alexander Cepeda, Lukas Nerurkar, Darren Rafferty, Archie Ryan, Harry Sweeny czy Jardi Christiaan van der Lee – krótko mówiąc i w tej kwestii amerykański zespół ma naprawdę wiele ciekawych opcji.
f) kolarze, na których warto zwrócić uwagę:
Alex Baudin w Decathlon AG2R La Mondiale Team był tylko jednym z wielu Francuzów, aczkolwiek ten ma za sobą naprawdę udany sezon. 23-latek pokazał, że potrafi się odnaleźć w worldtourowej stawce i jestem ciekaw czy w nowych barwach jego kariera wystrzeli, czy też gdzieś przygaśnie. Nowym zawodnikiem na najwyższym poziomie jest z kolei Max Walker, który niejednokrotnie pokazywał, że drzemie w nim potencjał – 23-letniego Brytyjczyka również będę śledził w jego pierwszych startach w nowej ekipie.
Skład drużyny EF Education – EasyPost na sezon 2025:
🇬🇧 – Hugh Carthy, Lukas Nerurkar, Jack Rootkin-Gray, Max Walker, Owain Doull, James Shaw
🇮🇪 – Ben Healy, Archie Ryan, Darren Rafferty
🇩🇰 – Kasper Asgreen, Mikkel Frølich Honoré, Michael Valgren
🇪🇨 – Richard Carapaz, Jefferson Alexander Cepeda
🇺🇸 – Neilson Powless, Sean Quinn
🇳🇱 – Marijn van den Berg, Jardi Christiaan van der Lee
🇮🇹 – Vincenzo Albanese, Samuele Battistella
🇦🇺 – Harry Sweeny, Alastair MacKellar
🇨🇴 – Esteban Chaves
🇵🇹 – Rui Costa
🇪🇪 – Madis Mihkels
🇫🇷 – Alex Baudin
🇪🇸 – Markel Beloki
🇩🇪 – Georg Steinhauser
🇯🇵 – Yuhi Todome
Podsumowanie
Być może przemawia przeze mnie pasja do takiego romantycznego kolarstwa, ale lubię EF Education – EasyPost. Amerykańska ekipa regularnie za sprawą swoich zawodników i taktyki dodaje kolorytu wyścigom, próbuje wyrywać je ze schematów, w których najlepsi czają się korzystając przez długie kilometry z pracy swoich kolegów nie wychylając nosa, a to zdecydowana wartość dodana dla ogółu worldtourowego peletonu. Przy tym wszystkim kolarze EF Education – EasyPost dysponują jednocześnie sporymi umiejętnościami – to nie tylko odważni harcownicy, ale naprawdę świetni sportowcy, których stać na osiąganie wielkich rzeczy. W związku z tym finalna nota to 6/10 – z jednej strony jest ona śmiała patrząc na ocenę 3/10 za 2022 rok, z drugiej jednak wciąż może się ona okazać za niska w stosunku do tego jak może zakończyć się ten sezon dla amerykańskiej formacji gdyby wszystko wypaliło.








