fot. Radek Sorbian / Copernicus

We wtorek w toruńskim Hotelu Filmar odbyła się gala podsumowująca sezon 2024 w wykonaniu kolarzy UKS Copernicus CCC Toruń. Na sali nie zabrakło znamienitych gości, ale co najważniejsze także i zawodników, w których dorobku znalazło się w tym roku mnóstwo głośnych sukcesów.

UKS Copernicus CCC Toruń – Akademia Michała Kwiatkowskiego to klub, który swoją działalność rozpoczął w 2013 roku. Toruńska drużyna szkoli przekrojowo dzieci i młodzież od wieku żaka/żakini, aż po kategorie juniorską, a nawet ma w swoich szeregach dwóch zawodników ścigających się na torze jako elita oraz orlik. Zespół ten od samego początku stał się jednym z czołowych w Polsce, a obecny rok zakończył na 2. miejscu w rankingu punktowym wśród wszystkich drużyn kolarskich w naszym kraju. Na taki wynik złożyło się m.in. 56 medali imprez mistrzowskich, czyli Mistrzostw Polski, Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży czy Międzywojewódzkich Mistrzostw Młodzików, a także 2 krążki wywalczone podczas Mistrzostw Europy. Świetnie o skali sukcesu toruńskiego Copernicusa mówił zresztą sam prezes klubu Michał Jackowiak.

To był jeden z lepszych sezonów w naszej historii. W zasadzie na szosie, w najważniejszej dla nas kategorii juniora, zgarnęliśmy niemal wszystko – złoty medal w wyścigu ze startu wspólnego, górskie szosowe mistrzostwo Polski, swoją drogą wywalczone przez mojego syna, który gdy Akademia powstawała miał 5 lat, więc wychował się w klubie, a teraz jest najlepszym polskim juniorem w rankingu FirstCycling i 3. w swoim roczniku na świecie. Zgarnęliśmy też na szosie tytuł w drużynie juniorów, juniorek młodszych, a także par. Mój Janek oraz syn drugiego z założycieli Marcina Mientkiego – Kacper, wygrywali w tym roku podczas Pucharów Narodów, więc można powiedzieć, że tu na podwórku krajowym byliśmy świetni, a i poza krajem potrafiliśmy błyszczeć. Jakby tego było mało to wśród dziewcząt U17 nie było mocnych w Polsce na Marię Okrucińską, córkę kolejnego założyciela i członka zarządu Akademii Daniela Okrucińskiego, która wygrała 9 koszulek mistrzyni Polski i triumfowała kilka razy za granicą. Dzięki temu możemy patrzeć z optymizmem na to co będzie w kolejnych latach.

Właśnie – kolejne lata. UKS Copernicus CCC Toruń kontynuuje swoją współpracę z Cannibal – Victorious U19 Development Team, w ramach której łączony program startów w Polsce i za granicą będą realizowali Jan Jackowiak, Ignacy Golonko i Mikołaj Legieć, identyczną drogą podążą także Maria Okrucińska, która równolegle do toruńskiej formacji reprezentować będzie także holenderską kuźnię talentów Grouwels-Watersley R&D Road Team. Wszystko to rzecz jasna nie byłoby możliwe bez wsparcia licznych sponsorów, w tym będącego twarzą tej Akademii Michała Kwiatkowskiego, który wygłosił ciekawe przemówienie przy okazji gali podsumowującej rok 2024 Copernicusa. Jak na przyszłość zapatruje się prezes toruńskiego klubu?

Maria Okrucińska będzie ścigała się dla Watersley, trzech naszych zawodników połączy starty u nas i w Cannibalu – mowa tu o moim Janku Jackowiaku, a także Ignacym Golonko i dołączającym do nas Mikołaju Legieciu, w którym drzemie wielki talent i który to wygrywał sporo w młodszych kategoriach. Mamy zatem silną, zgraną paczkę, do tego bardzo licznie reprezentowane młodsze kategorie, zaangażowanych rodziców, widzimy po badaniach, jakie robimy od lat ten progres. Jesteśmy pełni optymizmu, bo ten nasz narybek jest perspektywiczny, pełen potencjału, a opieka jaką nas otacza Michał Kwiatkowski, Michał Gołaś, inni worldtourowcy z Torunia – chociażby Łukasz Owsian, który często bierze naszych zawodników na treningi… Jest mega, naprawdę nie mam powodów by narzekać. Czy może być lepiej? Marzy nam się teraz medal mistrzostw świata na szosie, jeśli dojedziemy do Rwandy to na pewno będziemy tam walczyć. Chcemy też wychować worldtourowców za 2-3 lata. A czego można nam życzyć? Żeby było bezpiecznie, bo to w kolarstwie jest najważniejsze – aby uniknąć kontuzji i wypadków, a wszystko będzie grało

— zapowiadał i marzył Michał Jackowiak.

Rzeczywiście podczas podsumowania nie sposób nie było odnieść wrażenia, że w UKS Copernicus CCC Toruń, a właściwie całej strukturze obejmującej także 9 innych lokalnych klubów zajmujących się szkoleniem najmłodszych kategorii wiekowych, dzieje się dobrze, a rozpoczęte 11 lat temu wysiłki zaczynają przynosić owoce. Przy okazji szosowego marzenia trzeba też wspomnieć, że w gablotach Copernicusa może już z dumą wisieć koszulka mistrza świata, bowiem takową wywalczył jako junior Dominik Ratajczak w torowym scratchu, były też złota mistrzostw Europy Kacpra Walkowiaka i Michała Gałki, a w sumie toruńska drużyna w swojej historii wywalczyła już 24 medale zagranicznych czempionatów i około 500 na polskich imprezach mistrzowskich. Cóż można rzec – oby tak dalej!

Poprzedni artykułNaszosowa zapowiedź sezonu 2025: XDS Astana Team
Następny artykułNIPPO nowym sponsorem ekipy Intermarché – Wanty
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze