Holenderska ekipa przed tym sezonem zmieniła aż dziesięciu zawodników. Odchodzących Alberto Dainese, Andreasa Leknessunda czy Sama Welsforda zmienili między innymi Fabio Jakobsen, Warren Barguil oraz Emīls Liepiņš. Jak odmieniona drużyna poradziła sobie w tym roku i czy udało się im odbić od dna na którym byli dowiecie się w tym tekście.
Team dsm-firmenich PostNL, drużyna, której dyrektorem generalnym jest Iwan Spekenbrink, ma za sobą sezon, który na pierwszy rzut oka, pod względem miejsca w rankingu UCI, jest bardzo podobny do roku poprzedniego. Jednak mimo awansu zaledwie o dwa miejsca, z 17 na 15, zespół był w stanie triumfować dwa razy więcej niż w roku 2023. Pośród 22 zwycięstw, tylko, a może aż 3, były wygranymi w World Tourze. Najbardziej pamiętne z nich to oczywiście zwycięstwo na pierwszym etapie Tour de France i żółta koszulka dla Romaina Bardeta. Więc czy można w tym przypadku mówić o dużym progresie?
Najważniejsze sukcesy chronologicznie:
🇦🇪7. lokata w klasyfikacji generalnej UAE Tour
🇧🇪2. miejsce na Danilith Nokere Koerse (1.Pro)
Kluczowi kolarze Team dsm-firmenich PostNL w sezonie 2024:
🇬🇧 Oscar Onley
Brytyjczyk ma za sobą bardzo solidny sezon, w rankingu UCI, zajął bardzo wysokie, bo aż 37 miejsce, w porównaniu do poprzedniego roku to skok o ponad 100 oczek, kiedy to był na 172 pozycji. Oscarowi udało się wygrać etap podczas Santos Tour Down Under, gdzie okazał się najszybszy na legendarnym już Willunga Hill. W Australii wyścig kończył na 4. miejscu w klasyfikacji generalnej. Nie było to jego jedyne wysokie miejsce w „generalce” wyścigu najwyższej rangi. Tour de Suisse zakończył na 8. pozycji, w Tour de Pologne zajął 10. miejsce, a Chiński Gree-Tour of Guangxi skończył na drugim stopniu podium. Śmiało można powiedzieć, że jest to rok w którym 22-latek wszedł na najwyższy poziom i nie powinniśmy być zaskoczeni, jeśli w przyszłym roku zajmie jedną z czołowych pozycji na którymś z Wielkich Tourów.
🇫🇷 Romain Bardet
Francuz, mimo tego, że ten sezon nie był dla niego ponadprzeciętny na pewno zapamięta go na długo za sprawą pierwszego etapu Tour de France. Po dwójkowym ataku ze swoim kolegą z drużyny, Frankiem van den Broekiem, Bardet podniósł ręce na mecie ciesząc się ze zwycięstwa i w końcu spełniając swoje marzenie o jeździe w żółtej koszulce lidera klasyfikacji generalnej. Romain oprócz triumfu etapowego na Wielkiej Pętli, ma za sobą bardzo solidny rok, który skończył na 40. miejscu w rankingu UCI. Z innych wyników wartych uwagi są na pewno 2. miejsce w Liège-Bastogne-Liège, 9. miejsce w klasyfikacji generalnej Giro d’Italia, czy też 5. lokata w klasyfikacji generalnej Tour of the Alps. Bardet ogłosił, że przyszły sezon będzie jego ostatnim.
🇬🇧 Max Poole
Drugi z młodych Brytyjczyków na liście. Tak samo jak u Oscara Onleya dla Maxa był to dotychczas najlepszy sezon w karierze. Kto oglądał La Vuelta Ciclista a España, ten na pewno będzie pamiętał Maxa z niezliczonych ataków i ciągłej walki o zwycięstwo etapowe. Podczas hiszpańskiego Wielkiego Touru, Poole niestety nie osiągnął wyznaczonego celu, którym był triumf etapowy, raz dojechał na 2. pozycji, a aż trzykrotnie zajął 3. miejsce. Ostatecznie Brytyjczykowi udało się triumfować, jednak w trochę bardziej egzotycznym kraju, bowiem Poole wygrał królewski etap i klasyfikacje generalną PETRONAS Le Tour de Langkawi. Ostatecznie Max zakończył ten sezon na 86. miejscu w rankingu UCI.
🇺🇸 Kevin Vermaerke
Za Amerykaninem bardzo solidny sezon, w którym wielokrotnie dojeżdżał na metę w samej czołówce, gdzie to w pierwszej 10. czy to na etapie, czy to w klasyfikacji generalnej, dojeżdżał aż 16 razy. Niestety jest on jedynym zawodnikiem na tej liście, któremu ani razu nie udało się wygrać. Nie raz był bardzo blisko, na przykład na wyścigu Czech Tour trzykrotnie na metę przyjeżdżał w pierwszej piątce. Najlepszym wynikiem Amerykanina było 4. miejsce na Donostia San Sebastian Klasikoa, gdzie to nie był daleki zwycięstwa, niejednokrotnie próbując swojego szczęścia i atakując na ostatnich dziesięciu kilometrach.
🇨🇿 Pavel Bittner
Raczej śmiało można powiedzieć, że sprinter z Czech to największe pozytywne zaskoczenie Team dsm-firmenich PostNL. Patrząc po samym rankingu UCI, Bittner z miejsca 670 w roku 2023 wskoczył na 142 miejsce za ten sezon. Do takiego dobrego wyniku przyczyniły się takie wyniki jak: zwycięstwo etapowe i drugie miejsce na etapach La Vuelta Ciclista a España, dwa zwycięstwa etapowe w Vuelta a Burgos, drugie miejsce na etapie Tour of Norway, czy też 7. miejsce na Mistrzostwach Europy ze startu wspólnego.
🇩🇰 Tobias Lund Andresen
Ostatni z przedstawianych kolarzy, Duńczyk Tobias Lund Andresen, jest zawodnikiem z największą ilością zwycięstw, triumfował aż 6-krotnie. W skład tych zwycięstw wchodzą trzy zwycięstwa etapowe na Presidential Cycling Tour of Türkiye, dwa etapy podczas PostNord Tour of Denmark oraz etap na Cro Race, gdzie też zajął 2. miejsce w klasyfikacji generalnej. Mimo takiej ilości triumfów, Duńczyk sezon skończył na 164 pozycji w rankingu UCI. Jest to spowodowane tym, że żadne z tych zwycięstw nie było rangi World Touru. Możemy być pewni, że Tobias za cel w przyszłym sezonie obierzę sobie zwycięstwo najwyższej rangi.
Największe pozytywne zaskoczenia:
Tak jak wspomniałem wyżej uważam, że największym pozytywnym zaskoczeniem był Pavel Bittner, jednak uważam że na uwagę zasługuję też Frank van den Broek. Dla Holendra był to pierwszy sezon na poziomie World Touru. Start sezonu miał dość powolny, jednak wszystko się zmieniło podczas Presidential Cycling Tour of Türkiye, gdzie Frank przyjechał jako lider z zadaniem wygrania klasyfikacji generalnej. Wszystko wyjańsiło się na szóstym, królewskim, etapie z metą na Manisa (Spil Dağı), Holender spełnił założenia zespołu odnosząc sukces na etapie, a później dokładając do tego zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Tak dobry wynik pozwolił mu znaleźć się w składzie na Tour de France. Do Francji pojechał w roli pomocnika i śmiało można stwierdzić, że po pierwszym etapie najlepiej możliwie spełnił założenia zespołu, pomagając wygrać etap swojemu liderowi Bardetowi, który mógł założyć żółtą koszulkę lidera wyścigu.
Największe rozczarowania:
Wydaje mi się, że w tym podpunkcie może znaleźć się tylko jedna osoba, a mianowicie Fabio Jakobsen. Większość osób by przypuszczała, że Holender, po pamiętnej kraksie na Tour de Pologne w 2020 roku nie wróci do ścigania na najwyższym poziomie. Jednak Fabio udowodnił tym wszystkim osobom, że się mylili. Rok 2022 był najlepszym w jego karierze, jednak od tamtego momentu wszystko poszło już niestety w złą stronę. Jakobsen, który przez lata był zaliczany do światowej czołówki sprinterów o tym sezonie wolałby zapomnieć. Startował w Giro d’Italia i Tour de France, niestety oba te wyścigi kończył przedwcześnie bez żadnego sukcesu. Jedynym jego zwycięstwem, było wygranie pierwszego etapu na Presidential Cycling Tour of Türkiye, jednak jak pewnie się ze mną zgodzicie, od zawodnika takiego kalibru wymagane jest dużo więcej.
Podsumowanie
Przechodząc do podsumowania, mimo ponad dwudziestu zwycięstw i dobrych wynikach w klasyfikacjach generalnych, nie był to na pewno najlepszy sezon. Oscar Onley, Max Poole i Pavel Bittner wchodzący na na najwyższy poziom, Romain Bardet, który od wielu lat ten poziom trzyma. Po drugiej stronie fatalny Fabio Jakobsen. John Degenkolb, Warren Barguil czy Patrick Bevin od których powinno oczekiwać się wiele więcej. Nie jest to drużyna takiego kalibru, żebyśmy od nich wymagali zwycięstw na każdym starcie na którym się pojawią, ale jednak przez status zespołu World Touru oczekujemy od każdej jak najlepszych wyników na wszystkich wyścigach. Na rok 2025 holenderska ekipa praktycznie nie zmieniła składu. Poza przyjściami Bjoerna Koerdta i Robbe Dhondta, oraz odejściami Emīls Liepiņš, Patricka Bevina i niepewną przyszłością Martijna Tusvelda skład pozostanie taki sam. Więc czy też Team dsm-firmenich PostNL w bardzo podobnym składzie osiągnie lepsze wyniki a może jest to już ich szczyt możliwości.
Ocena potencjału Team dsm-firmenich PostNL z Naszosowej zapowiedzi sezonu 2024: 4,5/10
Ostateczna ocena dla tej drużyny za sezon 2024: 4,5/10










Większość waszych ocen podzielam, tu dałbym pół punktu wyżej 🙂