Niedawno Tadej Pogačar przedłużył kontrakt z UAE Team Emirates, związując się z bliskowschodnią ekipą do końca 2030 roku. Z informacji włoskiego dziennika „La Gazzetta dello Sport” wynika, że klauzula wykupu w umowie Słoweńca wynosi… 200 milionów euro!
Niecałe 2 tygodnie temu ekipa UAE Team Emirates poinformowała o przedłużeniu umowy z Tadejem Pogačarem do końca 2030 roku. Aktualny mistrz świata decydował się na pozostanie w drużynie, z którą jest związany od początku swojej kariery na poziomie profesjonalnym.
Nowy kontrakt oznaczał nowe warunki finansowe. Według „La Gazzetta dello Sport” Słoweniec ma inkasować 8 milionów euro za sezon, co łącznie złoży się na 48 milionów. Pogačar pozostaje tym samym najlepiej opłacanym zawodnikiem w światowym peletonie.
Imponująca jest także kwota wykupu Słoweńca, która − jak informuje „La Gazzetta” − wynosi astronomiczne 200 milionów euro. Ciężko spodziewać się, by którakolwiek drużyna znalazła w najbliższym czasie takie środki na wykupienie Tadeja Pogačara z UAE Team Emirates.
W tym roku 26-latek ponownie przeszedł do historii, zdobywając dublet Giro d’Italia-Tour de France, a dodatkowo triumfując w Liege-Bastogne-Liege, Il Lombardii oraz mistrzostwach świata. Łącznie Słoweniec zanotował na swoim koncie 25 zwycięstw − wszystkie w wyścigach rangi World Tour.
Według „La Gazzetty”, w przyszłym sezonie Tadej Pogačar ma skupić się głównie na ponownym triumfie w Tour de France i mistrzostwach świata, które odbędą się na wymagającej trasie w Rwandzie. Ma stanąć także na starcie Mediolan-San Remo oraz Ronde van Vlaanderen. Niewykluczony jest też udział w jednym z pozostałych wielkich tourów − Giro d’Italia lub Vuelta a España − jednak decyzja w tej sprawie nie została jeszcze podjęta.










Nie jestem przekonany, czy to dobrze.
Dzięki Tadejowi przestałem oglądać transmisje kolarskie. Zrobiło się nudno i przewidywalnie.
Ja oglądam wyścigi tylko gdy startuje Tadej Pogačar. Inaczej to nuda i nic się nie dzieje.