Shirin van Anrooij przeszła operację poszerzenia tętnicy udowej. 22-letnią Holenderkę czeka długi rozbrat z rowerem, a do rywalizacji wróci najprawdopodobniej dopiero w maju.
Jedną z najbardziej utalentowanych zawodniczek ścigających się na szosie i w przełajach jest Shirin van Anrooij, reprezentująca barwy worldtoruowego Lidl-Trek. 22-latka pod koniec października przeszła operację poszerzenia tętnicy udowej, która powodowała problemy z jej lewą nogą.
Teraz czeka ją kilkumiesięczna rekonwalescencja, co oznacza, że nie zobaczymy jej na przełajowych trasach.
— Po kilku trudnych miesiącach na i poza rowerem doszliśmy do tego, co powodowało problemy z moją lewą nogą. Przeszłam udaną operację mającą na celu naprawę zwężającej się tętnicy udowej. Na początku było to dla mnie przerażające odkrycie, ale wszystko poszło dobrze i cieszę się, że mogę zacząć rekonwalescencję
— mówiła Shirin van Anrooij w komunikacie prasowym ekipy.
Holenderka dodała, że dopiero za 6 miesięcy będzie mogła myśleć o powrocie do ścigania. W oficjalnym komunikacie drużyna Van Anrooij poinformowała, że najprawdopodobniej stanie ona na starcie dopiero w maju.
W sezonie 2024 Holenderka wielokrotnie pokazała, że należy do światowej czołówki. Szczególnie udany był dla niej okres klasyków, w którym kończyła w czołówce takie wyścigi, jak Omloop Het Nieuwsblad, Strade Bianche, Dwars door Vlaanderen czy Ronde van Vlaanderen, gdzie zajęła 3. miejsce.









