fot. Tour de France

Mark Cavendish oficjalnie kończy swoją karierę. Legendarny sprinter z wyspy Man po raz ostatni na szosie wystąpi podczas kryterium Tour de France w Singapurze, które odbędzie się 10 listopada.

Przyszłość Brytyjczyka przez ostatnie miesiące wydawała się niepewna – pojawiały się sugestie, jakoby zawodnik Astana Qazaqstan miał kontynuować swoją bogatą przygodę z zawodowym kolarstwem również w przyszłym roku. Wszystko jest już jednak klarowne i Cavendish po raz ostatni wystartuje w organizowanym w Singapurze Tour de France Prudential Singapore Criterium.

Kryterium odbędzie się 10 listopada i na liście startowej, póki co, potwierdzona jest plejada gwiazd światowego peletonu. Oprócz Cavendisha na starcie pojawią się chociażby Arnaud de Lie (Lotto Dstny), Jasper Philipsen (Alpecin – Deceuninck) czy zwycięzca klasyfikacji punktowej tegorocznego Tour de France, Biniam Girmay (Intermarché – Wanty). W Singapurze pojawią się również takie nazwiska jak Chris Froome (Israel – Premier Tech), Primož Roglič (Red Bull – Bora – hansgrohe) czy będący od dwóch lat na emeryturze Vincenzo Nibali, który wystąpi w drużynie legend Wielkiej Pętli.

 

Na chwilę obecną wiemy, że Mark Cavendish pozostanie związany ze swoją aktualną drużyną, jednak na pewno nie w roli zawodnika. W mediach sugeruje się, że prawdopodobny jest scenariusz, w którym rekordzista w ilości wygranych etapów Tour de France stanie się ambasadorem drużyny z Kazachstanu.

Poprzedni artykułGran Piemonte 2024: Neilson Powless przechytrzył konkurentów
Następny artykułBoy van Poppel zakończył karierę
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
MaciekSatan
MaciekSatan

Trochę szkoda, bo to zawodnik naturalnie budzący w kibicach sentyment i podziw. Od wielu lat mu kibicowałem, ale w ostatnich latach, jakoś bardziej, bo przeszedł mega trudną droge… Od płaczu przed kamerami, poprzez zieloną koszulkę Tour de France dla Soudal, po rekord zwycięstw na TdF dla Astany.
Czapki z głów Mark! Piękna kariera to była. 😉