Foto: UCI

Najlepsza juniorka świata znów imponuje. Cat Ferguson w ubiegłym tygodniu zdobyła tęczową koszulkę w wyścigu ze startu wspólnego w Zurychu, a dziś wygrała klasyk Binche-Chimay-Binche… w elicie! Na 7. pozycji uplasowała się Daria Pikulik. 

Kobieca odsłona Binche-Chimay-Binche odbyła się, wbrew nazwie, na trasie z Chimay do Binche. Pofałdowany profil i poprowadzona po bruku końcówka sprzyjały zawodniczkom, które dobrze radzą sobie w belgijskich wyścigach jednodniowych i dysponują dobrym przyspieszeniem.

W pierwszej części zmagań wiele zawodniczek, w tym Karolina Perekitko (Winspace) starały się odjechać od peletonu. Wszystkie akcje po pewnym czasie były jednak neutralizowane, a Polka została doścignięta na 50 kilometrów do mety.

Wysokie tempo na lekkich podjazdach i bruku prowadziło do selekcji w grupie — z każdym kolejnym okrążeniem znajdowało się w niej coraz mniej zawodniczek. Niektóre kolarki starały się wykorzystać tę sytuację do ataku.

Optymistycznie wyglądała akcja Victoire Berteau (Cofidis) i Anneke Dijkstry (VolkerWessels), jednak zawodniczki zostały doścignięte kilometr przed metą za sprawą mocnej pracy Team dsm-firmenich PostNL.

Następnie inicjatywę przejęła Emma Norsgaard z Movistar Team, ale ostatecznie najlepiej rozprowadzona była Charlotte Kool (Team dsm-firmenich PostNL), mająca przed sobą Franziskę Koch. Holenderska sprinterka w ferworze walki o pozycję wypięła się z pedałów i nie była w stanie rywalizować o zwycięstwo.

Najszybsza okazała się młoda Cat Ferguson, która zaledwie 5 dni temu wywalczyła tytuł mistrzyni świata juniorek w wyścigu ze startu wspólnego. Teraz — jako stażystka Movistar Team — sięgnęła po drugie zwycięstwo w elicie, pokonując dobrze znane Christinę Schweinberger (Fenix-Deceuninck) i Anniinę Ahtosalo (Uno-X Mobility). Na 7. pozycji uplasowała się Daria Pikulik (Human Powered Health), a w drugiej dziesiątce finiszowała Marta Jaskulska (CERATIZIT-WNT Pro Cycling), pomagająca w końcówce Mylene de Zoete.

— Jestem tu, żeby się uczyć. Zupełnie się tego nie spodziewałam, to surrealistyczne. Chciałyśmy zaatakować na bruku kilometr przed metą, a ja miałam czekać na finisz

— mówiła Cat Ferguson, która swoją wygraną zadedykowała tragicznie zmarłej w wyścigu juniorek Muriel Furrer.

18-letnia Brytyjka najbliższe 3 sezony spędzi w barwach Movistar Team, ale już teraz — za sprawą stażu — może zdobywać doświadczenie w elicie. W przeciwieństwie do przepisów dotyczących mężczyzn, kobiece ekipy mogą zatrudniać na staż drugoroczne juniorki, z czego korzysta Cat Ferguson.

Wyniki Binche–Chimay–Binche kobiet 2024:

Results powered by FirstCycling.com

 

Poprzedni artykułElisa Longo Borghini przechodzi do drużyny Dominiki Włodarczyk i Karoliny Kumięgi!
Następny artykułKoniec sezonu dla Olava Kooija
Kacper Krawczyk
Szukam ciekawych historii w wyścigach, które większość uważa za nieciekawe.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze