fot. UAE Team Emirates

„Nie do zatrzymania”, „niepokonany” itd. wyczytamy w nagłówkach opisujących ostatnie wyczyny Marca Hirschiego. Odchodzący z UAE Team Emirates Szwajcar wygrał właśnie swój piąty wyścig z rzędu – tym razem był najlepszy w 21. edycji Memorial Marco Pantani.

Trwa kampania włoskich jesiennych klasyków. Kolejny z nich, Memorial Marco Pantani, rozegrany został na pofałdowanej trasie między Ceseną a Cesantico. Na 195 kilometrach kolarze kręcili się głównie na lokalnych rundach, na których w sumie aż 6-krotnie przejeżdżali przez podjazd pod Diolaguardię (8,3 km; 3,6%).

Odjazd dnia podczas Memorial Marco Pantani zawiązywał się niespiesznie, a ostatecznie z przodu znaleźli się Simon Carr (EF Education – EasyPost), Iván Romeo (Movistar Team), Valentin Ferron (TotalEnergies) oraz Filippo Turconi (VF Group – Bardiani CSF – Faizanè). Kontrolę nad peletonem objęli kolarze UAE Team Emirates pracujący na rzecz niesamowitego ostatnio Marca Hirschiego – Szwajcar na starcie stawał mając za sobą wspaniałą serię 4 kolejnych zwycięstw w worldtourowych Donostia San Sebastian Klasikoa i Bretagne Classic oraz włoskich GP Industria & Artigianato i Coppa Sabatini.

Ekipa z Bliskiego Wschodu dość wcześnie dokonała selekcji, a już na 80 kilometrów przed metą ucieczka dnia przeszła do historii. Niedługo później zaczęły się skoki, w które mocno angażowali się kolarze UAE Team Emirates – najpierw Diego Ulissi, a następnie Filippo Baroncini. Z młodszym z Włochów odjechali Marco Brenner (Tudor Pro Cycling Team) i Mattéo Vercher (TotalEnergies) i trójka w pewnym momencie zyskała nawet minutę przewagi, a na płaski dojazd do mety wjechali przed 12-osobową pogonią, która z kolei miała jedynie niewielką przewagę nad większym peletonem.

Z czasem wszystko zaczęło się łączyć, ale Filippo Baroncini i Marco Brenner bardzo długo opierali się pogoni takich ekip jak Red Bull – BORA – hansgrohe, Cofidis czy Movistar Team. Choć przewaga cały czas wynosiła ledwie kilkanaście sekund to nie chciała ona ani odrobinę drgnąć w dół i w pewnym momencie wydawało się, że harcownicy cudem zdołają się obronić. Tak się jednak nie stało, a na ostatniej prostej minęła ich rozpędzona grupa, z której najszybciej zafiniszował niesamowity Marc Hirschi. Podium uzupełnili Lorenzo Milesi (Movistar Team) oraz Vincenzo Albanese (Arkéa – B&B Hotels).

Wyniki 21. Memorial Marco Pantani:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułKeizer der Juniores 2024: Ksawery Adaszak 2. na otwarcie belgijskiej etapówki
Następny artykułMistrzostwa Europy 2024: Puck Langenbarg wygrywa po sprinterskiej potyczce
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze