Michael Matthews (Team Jayco AlUla) wygrał po finiszu z peletonu Grand Prix Cycliste de Québec. To jego trzeci triumf w tym wyścigu.
Tradycyjne rundy wokół Québecu były areną 13. edycji kanadyjskiego klasyku. Kolarze mieli ich do pokonania 16, a każda z nich miała 12,6 kilometra długości. Całkowity dystans wynosił 201,6 kilometra. Na każdym okrążeniu było kilka sztywnych ścianek.

Jedynym Polakiem w stawce był Rafał Majka (UAE Team Emirates).
W pierwszą ucieczkę zabrali się: Artem Shmidt (INEOS Grenadiers), Frank van den Broek (Team dsm-firmenich PostNL), Filippo Ridolfo (Team Novo Nordisk) oraz Félix Hamel i Jonas Walton (obaj reprezentacja Kanady).
Dość szybko z czołówki odpadł Ridolfo. 120 kilometrów przed metą prowadząca grupka miała ponad pięć minut przewagi. Kolejne podjazdy na rundach powodowały, że harcownicy tracili coraz więcej sił.
70 kilometrów przed metą na czele jechali już tylko Shmidt i van den Broek, a ich przewaga nadal była dość spora i wynosiła ponad cztery minuty. W peletonie pracowali głównie zawodnicy Lotto Dstny, którzy liczyli na ponowne zwycięstwo Arnaud De Lie.
🏁 76 km
Il ne reste plus que 2 coureurs en tête avec 5 min d'avance. Les coureurs canadiens ont été lâchés, seuls Shmidt (@INEOSGrenadiers) et Van den Broek (@dsmfirmpostnl) sont encore là.
Only Shmidt and Van den Broek are still in the breakaway with 5 laps to go.#GPCQM pic.twitter.com/YvAmGQ8N2F
— GPCQM (@GPCQM) September 13, 2024
Dość nieoczekiwanie od peletonu odpadł drugi zawodnik ubiegłorocznej edycji, czyli Corbin Strong (Israel – Premier Tech). Po chwili okazało się, że przez problemy żołądkowe musiał wycofać się z wyścigu. Próbował kontrować Fredrik Dversnes (Uno-X Mobility), ale dość szybko wrócił do głównej grupy.
51 kilometrów przed metą tempo podkręcili kolarze UAE Team Emirates i przewaga zaczęła topnieć. Dwie rundy przed końcem z peletonu oderwali się Gil Gelders (Soudal Quick-Step) i Alex Baudin (Decathlon AG2R La Mondiale Team).
Prowadząca dwójka 20 kilometrów przed metą miała już tylko minutę przewagi. Goniąca dwójka została wchłonięta na przedostatnim podjeździe pod Côte des Glacis (0.4 km; śr. 6.3%).
Tuż przed szczytem podjazdu wszystko się zjechało, ale peleton jechał mocno rozciągnięty. Widać było, że ogromne chęci na zwycięstwo ma Tadej Pogačar (UAE Team Emirates). To jego koledzy dyktowali coraz mocniejsze tempo.
11 kilometrów przed metą zaatakował Matteo Jorgenson (Team Visma | Lease a Bike). Mający dobry sezon Amerykanin wypracował sobie kilkanaście sekund przewagi. Peleton coraz bardziej naciskał.
Na podjazdach ponownie peleton naciągnął się i dojechał do Jorgensona. Zawiązała się sześcioosobowa grupka, w której pozostał Amerykanin. Zaatakował z niej Julian Alaphilippe (Soudal Quick-Step), ale trzymał się tam świetnie De Lie. Skontrował Pogačar, a na jego kole pojawił się… De Lie.
1500 metrów przed metą na czele byli Pogačar, De Lie oraz dwaj jego koledzy z zespołu Maxim Van Gils i Jenno Berckmoes! Ta grupka została doścignięta na ostatnim kilometrze.
O zwycięstwie zadecydował sprint z dość dużej grupy. Najszybszy okazał się Michael Matthews (Team Jayco AlUla), który wygrał ten wyścig już po raz trzeci w karierze.
Kolejne miejsca zajęli Biniam Girmay (Intermarché – Wanty) i Rudy Molard (Groupama – FDJ).
Wyniki Grand Prix Cycliste de Québec 2024:
Results powered by FirstCycling.com






