Primož Roglič z Red Bull − BORA − hansgrohe wygrał 19. etap Vuelta a España po ataku na kilka kilometrów przed metą. Słoweniec wyprzedził prowadzącego do tej pory Bena O’Connora i wrócił na pozycję lidera klasyfikacji generalnej.
Peleton Vuelta a España w piątek zmierzył się z przedostatnim górskim sprawdzianem w tegorocznej edycji wyścigu. Kolarze wystartowali z Logroño, skąd do mety czekało ich 173 kilometry. Kreska została ulokowana na bardzo trudnej wspinaczce pod Alto de Moncalvillo, podjazd mierzący prawie 9 kilometrów, o średnim nachyleniu wynoszącym 9%. Wcześniej zawodnicy mieli tylko jedną okazję do zdobycia punktów do klasyfikacji górskiej − na wzniesieniu Puerto de Pradilla (5,3 km; 5%). Przed rozpoczęciem etapu, lider wyścigu Ben O’Connor (Decathlon AG2R La Mondiale) miał zaledwie 5 sekund przewagi nad drugim Primožem Rogličem (Red Bull − BORA − hansgrohe).

Roboty drogowe i kilka defektów opóźniło start do 19. etapu, ale gdy tylko rywalizacja się rozpoczęła, zawodnicy ruszyli do ataku. Od startu aktywni byli zawodnicy Lotto Dstny oraz Team dsm-firmenich PostNL, jednak nie zdołali uformować ucieczki.
Walka o odjazd była zacięta, ale dopiero po ponad 30 kilometrach kolarzom udało się odjechać od peletonu. Prowadzącą grupę utworzyli Edward Planckaert (Alpecin-Deceuninck), Fran Miholjević (Bahrain Victorious), Vito Braet (Intermarché-Wanty), Isaac del Toro (UAE Team Emirates) oraz Simone Petilli (Intermarché-Wanty).
Do czołówki starał się jeszcze doskoczyć aktywny wcześniej Edoardo Sepulveda z Lotto Dstny, jednak nie dał rady nawiązać do tempa uciekinierów i poczekał na peleton, tracący wtedy 5 minut. Kontrolę nad odjazdem przejęli zawodnicy Red Bull — BORA — hansgrohe, którzy mieli na dziś jasno określone zadanie — odebrać czerwoną koszulkę Benowi O’Connorowi (Decathlon AG2R La Mondiale).
Wraz z Movistar Team, nastraszyli lidera i kilku innych kolarzy z czołówki klasyfikacji generalnej na wietrznym odcinku. Po chwili wszystko się jednak zjechało, a peleton kontynuował spokojną jazdę. W międzyczasie złapany został Vito Braet. Wszyscy czekali na finałowy podjazd i wydawało się pewne, że główna grupa dogoni ucieczkę. Peleton nieuchronnie zbliżał się do liderów, którzy po lotnej premii — wygranej przez Edwarda Planckaerta — mieli niespełna 30 sekund przewagi. Najdłużej z przodu utrzymywał się Fran Miholjević, zwycięzca klasyfikacji generalnej Karpackiego Wyścigu Kurierów z 2022 roku. Chorwat został doścignięty u podnóża podjazdu pod Alto de Moncalvillo.
Przyspieszenie zawodników Red Bull — BORA — hansgrohe doprowadziło do szybkiej selekcji w peletonie. Główni faworyci jechali jednak czujnie i pilnowali czołówki − byli tam Primož Roglič, Enric Mas, Richard Carapaz czy lider wyścigu, Ben O’Connor.
Gdy do mety zostało niespełna 7 kilometrów, nadeszła kolej Daniela Felipe Martineza na pracę na czele kurczącego się sznureczka zwanego peletonem. Od rywali urwali się… Kolumbijczyk, Aleksandr Vlasov i Primož Roglič. Obaj pomocnicy wykonali swoją pracę, a z przodu został tylko Słoweniec, który na 4,5 kilometra przed metą miał ponad pół minuty przewagi.
W międzyczasie na kontratak zdecydował się David Gaudu, a po pewnym czasie ruszył za nim Richard Carapaz. Ekwadorczyk dogonił Francuza, ale jego przyspieszenie na niewiele się zdało. W grupie pościgowej jechało cały czas około 10 zawodników, w tym Ben O’Connor.
Kolejnym odważnym był Enric Mas, który samotnie pognał za Primožem Rogličem. Problemy miał lider wyścigu, tracący kolejne metry nie tylko do Hiszpana, ale też Richarda Carapaza i Davida Gaudu. Ben O’Connor zdołał dogonić wspomnianą dwójkę, ale przed nimi cały czas utrzymywali się Mas i Roglič.
Zawodników w grupie pościgowej starał się naruszyć Ekwadorczyk z EF Education-EasyPost. Dyktowane przez niego mocne tempo przyniosło zamierzony efekt na nieco ponad kilometr do mety, gdy ponownie problemy miał Ben O’Connor. Rywalom ponownie odjechał David Gaudu, który w końcówce przegonił Enrica Masa.
Zmagania zdominował Primož Roglič, który na mecie miał ponad 45 sekund przewagi nad Davidem Gaudu i kontratakującym Mattiasem Skjelmose. Na czwartej pozycji linię mety przeciął Enric Mas, a dotychczasowy lider wyścigu − Ben O’Connor − stracił do triumfatora minutę i 49 sekund.
Primož Roglič został nowym właścicielem czerwonej koszulki.
Wyniki 19. etapu Vuelta a España 2024:
Results powered by FirstCycling.com










I tak ogromny szacunek za walkę dla Bena. Chociaż dla mnie nr 1 pod względem obrony koszulki to wciąż Voecler w 2011.
A dla mnie Niewiadoma.
No ale niewiadoma była w gronie faworytek, a mi chodzi o obronę koszulki przez „underdogow”
Mimo wszystko gdyby był Pogi zrobiłby różnicę bo nie oszukujmy się – słaba edycja Vuelty w tym roku.Widac przemęczenie u kolarzy ciężkim sezonem.
Maniuto – Widzę, że niektórzy fani Pogacara już nawet nie próbują udawać, że walczy on „czysto”. Czym innym jest bowiem pewność co do tego, że bez problemu byłby w stanie wygrać Vuelte, czego nie dokonał żaden kolarz w historii? Pogacar mimo niewątpliwego talentu jest bowiem tylko człowiekiem.
Ciekawe czy na dzisiejszym etapie znów planuje ją oddać 😉
Z całym szacunkiem do Roglica, ale strasznie nie podoba mi się sposób w jaki prawdopodnie wygra Vueltę. Bez szacunku do koszulki lidera, sam przyznał że ma w planie ją oddać bo nie chce mu się odwalać obowiązków lidera po etapie…
Przykro mi, ale nie przystoi…