W sobotnim menu hiszpańskiego wielkiego touru Kastylia i Leon, Asturia i odrobinę łagodniejsza strona Gór Kantabryjskich. Przed kolarzami najdłuższy etap tegorocznej edycji wyścigu, a najbardziej prawdopodobnym scenariuszem na końcówkę jest czwarty z rzędu triumf uciekinierów.
Przed uczestnikami wyścigu Vuelta a España odcinek liczący 200,4 kilometra i blisko 2900 metrów przewyższenia, który prowadzi z położonego w Kastylii i Leonie Villafranco del Bierzo do asturyjskiego Villablino.
Etap, który wyglądał na dzień dedykowany uciekinierom na długo zanim przekonaliśmy się, że każdy w drugim tygodniu rozgrywania hiszpańskiego wielkiego touru jest takim, zawiera tylko dwie górskie premie, a do mety kolejny już raz prowadzi zjazd. Napisać jednak, że podjazdy te są długie, to jak nie napisać nic, ponieważ sukcesywna wspinaczka kończąca się na szczycie zlokalizowanego na półmetku trasy Puerto de Cerrado (7,0 km, śr. 4,6%) de facto rozpoczyna się tuż po wyjeździe ze startowego Villafranco del Bierzo.
Blisko 50-kilometrowy zjazd zabierze peleton do Cangas del Narcea (150,5 km od startu), gdzie rozegrany zostanie lotny finisz z bonifikatami czasowymi. Po nim kolarzy czeka już “tylko” wspinaczka na zadziwiająco regularny – jak na standardy Gór Kantabryjskich – Puerto de Leitariegos (23 km; 4,4%) i zjazd go goszczącej dzisiejszy finisz miejscowości Villablino.
Oto, co na temat 14. etapu 79. edycji Vuelta a España napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:
14. etap (31 sierpnia, sobota): Villafranco del Bierzo – Villablino (200,4 km)
Sobotni etap będzie najdłuższym na trasie tegorocznej Vuelta a España – jest jedynym przekraczającym 200 kilometrów. Najważniejszym jego punktem będzie wspinaczka na Puerto de Leitariegos (23 km; 4,4%) – bardzo regularną górę, na której łatwiej będzie męczyć rywali aniżeli samotnie przed nimi uciekać. Ze szczytu do mety pozostanie 16,5 kilometra, które głównie poprowadzone będzie w dół w stronę Villablino.



Pogoda
Przyjemne 24 stopnie Celsjusza w najcieplejszym momencie dnia, w drugiej części rywalizacji poniżej 20. Opady deszczu z lokalnymi burzami prognozowane są dla pokonywanego przez peleton obszaru przez całe popołudnie.
Faworyci
Dobrych dni dla ucieczki dnia w tegorocznym hiszpańskim wielkim tourze nie brakuje, dlatego powiedzmy, że ten dzisiejszy jest po prostu jeszcze lepszy. Długa trasa i bardzo regularne podjazdy sobotniego etapu powinny natomiast szerzej otworzyć drzwi bardziej masywnym kolarzom, którzy pomimo rewelacyjnej dyspozycji ulegali ostatnio w starciach z typowymi góralami.
Nie ma więc ucieczki (niezamierzone) od tego, że dziś przed nami jeszcze więcej tego samego. Nie mam tu na myśli wyłącznie prawdopodobnego sukcesu zawodnika z odjazdu dnia, ale również jego skład, w którym kolejny raz powinniśmy zobaczyć wiele powtarzających się na czele stawki nazwisk.
Należą do nich Marc Soler, Jay Vine*, Brandon McNulty* (UAE Team Emirates), Jhonatan Narvaez, Óscar Rodríguez (INEOS Grenadiers), Daniel Felipe Martinez (Red Bull-BORA-hansgrohe), Mauri Vansevenant, Mattia Cattaneo, James Knox (Soudal-Quick Step), Quentin Pacher (Groupama-FDJ), Carlos Verona (Lidl-Trek), Quinten Hermans, Luca Vergallito (Alpecin-Deceuninck), Marco Frigo, Riley Sheehan (Israel-Premier Tech), Pelayo Sanchez (Movistar), Eddie Dunbar, Filippo Zana (Jayco AlUla), Mathis Le Berre (Arkea-B&B Hotels), Max Poole (dsm-firmenich PostNL), Jesus Herrada, Ion Izagirre (Cofidis), Harold Tejada (Astana Qazaqstan), Urko Berrade czy Pau Miquel (Kern Pharma).
Jeszcze raz zwracam jednak uwagę na typowych rouleurów, jak Wout van Aert, Edoardo Affini (Visma | Lease a Bike), Mathias Vacek (Lidl-Trek), Kasper Asgreen (Soudal-Quick Step), Bruno Armirail (Decathlon AG2R La Mondiale), Juri Hollmann (Alpecin-Deceuninck), Victor Campenaerts (Lotto Dstny) i Stefan Küng (Groupama-FDJ). Jeśli dobrze to rozegrają, w tym konkretnym terenie mogą mieć przewagę.
Jeśli tylko dobrze zregenerował się po poprzednich ucieczkach, jokerem jest dla mnie Mauro Schmid (Jayco AlUla). Końcówki etapów, na których meldował się w ścisłej czołówce, były dla niego odrobinę za trudne, ale dziś przed 24-letnim Szwajcarem jedna z lepszych szans na przekucie fenomenalnej dyspozycji w zwycięstwo.
* zależnie od samopoczucia po wczorajszej kraksie
Wszystko o 79. Vuelta a España:
- Trasa wyścigu
- Lista startowa
- Faworyci klasyfikacji generalnej
- Przewodnik po klasyfikacjach pobocznych
- Klasyfikacja generalna po 1. tygodniu
- Najnowsze artykuły









