Słabsza jazda Joao Almeidy na ósmym etapie Vuelta a España nie była przypadkowa. W niedzielę rano ekipa UAE Team Emirates poinformowała, że Portugalczyk jest chory na koronawirusa. Jeden z faworytów wyścigu wycofał się z rywalizacji.
Po tygodniu ścigania w Vuelta a España, Joao Almeida z UAE Team Emirates wciąż pozostawał w walce o czerwoną koszulkę, plasując się na trzeciej pozycji w klasyfikacji generalnej i tracąc do Primoža Rogliča zaledwie kilkanaście sekund. Nic nie wskazywało, że na 8. etapie wyścigu spadnie do trzeciej dziesiątki „generalki”.
Jeszcze przed finałowym podjazdem wczorajszego odcinka, Portugalczyk jechał na końcu peletonu i nie wyglądał najlepiej. Jak się okazało, nie blefował − na mecie stracił do zwycięskiego Słoweńca prawie 5 minut. Dziś rano zespół Almeidy poinformował, że nie stanie on na starcie 9. etapu. Powodem słabej dyspozycji lidera UAE Team Emirates jest koronawirus.
− Podczas 8. etapu La Vuelty Joao zgłosił, że nie czuje się najlepiej. Po badaniach i przeprowadzeniu testu PCR, potwierdzono u niego infekcję Covid-19 i podjęto decyzję o wycofaniu go z wyścigu, co będzie najlepsze dla niego, drużyny i bezpieczeństwa peletonu
− powiedział doktor Adrian Rotunno z drużyny UAE Team Emirates.
Wycofanie się Joao Almeidy z wyścigu mocno komplikuje sytuację bliskowschodniej ekipy w klasyfikacji generalnej Vuelta a España. W tej chwili najwyżej w klasyfikacji generalnej plasuje się niedoświadczony w wielkich tourach Isaac del Toro, zajmujący odległe, 17. miejsce.
Niewykluczone, że podopieczni Marco Marcato skupią się teraz na walce o pojedyncze zwycięstwa w górskim terenie. Oprócz wspomnianego Meksykanina, w wyścigu jadą wciąż tacy kolarze, jak Adam Yates, Jay Vine, Brandon McNulty, Marc Soler czy Pavel Sivakov.









