Na skrzynkę, czy to tą Naszosie.pl, czy też moją, regularnie przychodzą wiadomości z prośbą o wsparcie zbiórki. Nie sposób udostępnić każdej z nich, albowiem portal szybko zmieniłby się w jeden wielki baner reklamowy, aczkolwiek nie sposób też przejść obok tych wszystkich próśb obojętnie.
Pamiętacie jak CCC Development Team próbowało kontynuować działalność na sezon 2021 tworząc zbiórkę bodajże na Patronite? Cała akcja zakończyła się wówczas absolutną klapą, aczkolwiek nie zawsze tak bywa – często bowiem kolarska społeczność potrafi się zmobilizować i wesprzeć czy to zawodników, czy drużyny w walce o ich cele. W ostatnim czasie tknęło mnie jednak jak wiele tego było, a nawarstwienie dotyczyło głównie wyjazdu młodych zawodników na Mistrzostwa Świata juniorów w kolarstwie torowym (21-25.08), które w tym roku odbywają się w Chinach.
Powyższa zbiórka dotycząca wyjazdu Weroniki Wąsaty na rzeczone Mistrzostwa Świata zakończyła się akurat sukcesem – udało się zebrać potrzebne 12 tysięcy i mamy happy end. Przeglądając jednak dalej media społecznościowe natknąłem się na wpis KTLC Konin, w którym napisano m.in.:
Większość reprezentantów Polski by móc wystąpić w najważniejszych zawodach w tym roku zorganizowała publiczne zrzutki. Liczymy na udany występ Igora i że uda się uzbierać potrzebną kwotę do spłaty zadłużenia bez organizowania zrzutek.
Czytając to tknęło mnie ciekawe przemyślenie – z jednej strony masy zbiórek nie sposób udostępniać, z drugiej zaś jak na każdą z nich znaleźć wspierających? Ten tekst nie powstaje akurat za niczyją namową – po prostu sam chciałbym podziękować każdemu, kto gdzieś w ostatnich tygodniach, miesiącach i latach dołożył swoją cegiełkę do funkcjonowania polskiego kolarstwa. Czasem drobny gest wystarczy by było lepiej – choć w idealnym świecie sport nie powinien wymagać takich działań jak permanentne zbiórki to nie dziwię się, że zawodnicy tak chętnie z nich korzystają.
Jednocześnie przerażające jest, że przez mnogość tego typu akcji coraz trudniej by nawet najbardziej zasłużeni mogli dotrzeć ze swoimi potrzebami do szerszego grona – z ciekawości wszedłem chociażby na zbiórkę na nowego busa zapoczątkowaną przez Klub Kolarski Ziemia Darłowska, czyli ekipę, której 4 wychowanki, w tym 2 aktualne zawodniczki pojechały na Igrzyska Olimpijskie do Paryża, a Daria Pikulik okazała się być jedyną polską kolarską medalistą na tych zawodach. Czy na fali tego sukcesu udało się zapełnić zbiórkę? Skądże – w momencie pisania tekstu zgromadzone jest ledwie 8% celu, choć akcja trwa już długo. Smutny to obraz tego co nas otacza…










Wstydu nie mają…. gdzie jest polski (nie)rząd????!!!!!
Jaka jest przyszłość Polskiego Kolarstwa?
… Niewiadoma ;P
Bierzcie przykład z Lubelskie Perła Polski.
Udało się zorganizować $$$ dla Rudyka i innych, żeby wyjechali na obóz i do Kanady walczyc o kwalifikacje olimpijskie?
Udało.
Można?
Można.
Tylko sprawni ludzie są do tego potrzebni.