fot. Konferencja przed V edycją Princess Anna Vasa Tour

Przed nami wyścig, który na zawsze zapisze się w historii polskiego kolarstwa. Podczas 5. edycji Princess Anna Vasa Tour na naszej ziemi zobaczymy pierwszy w historii Women’s World Team, acz to nie jedyny powód, dla którego warto będzie śledzić zmagania w Toruniu i Golubiu-Dobrzyniu. Przez najbliższe 4 dni aż 20 zespołów z Polski i całego świata powalczy tu o zwycięstwo w wyścigu, którego prestiż wyraźnie rośnie z roku na rok.

Historia Princess Anna Vasa Tour być może nie jest długa, bo sięga ledwie 2020 roku, ale rozgrywany na Ziemi Chełmińskiej wyścig powoli wyrasta nam na chlubę polskiego kolarstwa kobiecego. Organizowana z inicjatywy znanego trenera Mariana Krycha impreza kolarska już po dwóch latach znalazła się w kalendarzu Międzynarodowej Unii Kolarskiej i notuje stały progres wydłużając się w tym roku z trzech do czterech etapów.

Na liście zwyciężczyń znajdziemy kolejno Martę Jaskulską (2020), Karolinę Karasiewicz (2021), Agnieszkę Skalniak-Sójkę (2022) oraz Valeriię Kononenko (2023), a zatem widać, że do Polski przybywały rokrocznie nasze czołowe kolarki, ale nie tylko. W tym sezonie na liście startowej dokonano kolejnego kroku w stronę tworzenia czegoś wielkiego przyciągając pierwszy w historii Women’s World Team na polskie szosy. Przed polską publicznością zaprezentuje się Team Visma | Lease a Bike, ale holenderska formacja nie musi mieć łatwo w walce o wygraną – ich plany pokrzyżować spróbują m.in. gospodynie z TKK Pacific Nestle Fitness, a także silna reprezentacja Polski oraz druga polska drużyna, czyli MAT Atom Deweloper Wrocław. W sumie do rywalizacji przystąpi 20 ekip z całego świata, w tym tak odległych państw jak Kolumbia, Meksyk czy Kazachstan.

Trasa

Etap 1. (25.07 – czwartek) – Toruń, Bulwar Filadelfijski (3,2 km, TTT)

Zmagania otworzy nowość na trasie Princess Anna Vasa Tour – drużynowa jazda na czas w Toruniu. Start i meta krótkiego, liczącego sobie ledwie 3200 metrów etapu została ulokowana na Bulwarze Filadelfijskim, a na panie czeka po prostu przejazd w formie tam i z powrotem z nawrotem na półmetku. Drużyny będą puszczane na trasę w dość sporych interwałach czasowych, dzięki czemu będziemy mieli okazję na początek dokładnie zapoznać się z listą startową.

Etap 2. (26.07 – piątek) – Golub-Dobrzyń (116 km)

Drugiego dnia wyścig „powróci na stare śmieci”, czyli przeniesie się do będącego ikoną tej imprezy Golubia-Dobrzynia. Drugi etap będzie poświęcony wybitnemu polskiemu kompozytorowi Fryderykowi Chopinowi z okazji 200. rocznicy jego przyjazdu do Szafarni. To właśnie tam rozegrane zostaną dwie lotne premie. Na panie czekają także podjazdy w Węgiersku i Nowogrodzie, gdzie wyłoniona zostanie liderka klasyfikacji górskiej. Tą przed rokiem wygrała Dominika Włodarczyk, zaś sam etap poprowadzony przez te 2 podjazdy padł wówczas łupem młodej Camilli Rånes Bye.

Etap 3. (27.07 – sobota) – Golub-Dobrzyń (115 km)

Trzeci etap będzie dość podobny charakterystyką do drugiego, acz końcówka będzie nieco cięższa. Start i meta ponownie ulokowane zostały w Golubiu-Dobrzyniu, tam też panie powalczą o bonifikatach na lotnym finiszu. Górskie premie rozegrają się z kolei pod Zamkiem Golubskim i w Ciechocinie.

Etap 4. (28.07 – niedziela) – Golub-Dobrzyń – Zamek Golubski (13 km, ITT)

Na koniec na zawodniczki czeka kluczowa w kontekście walki w klasyfikacji generalnej jazda indywidualna na czas z metą pod Zamkiem Golubskim. Przebudowany w XVII wieku na polecenie Anny Wazówny malowniczy obiekt jest chlubą regionu i to właśnie pod nim poznamy zwyciężczynię 5. edycji kobiecego wyścigu UCI.

Pogoda

Aura w najbliższych dniach powinna sprzyjać kolarskiej rywalizacji – temperatury mają się mieścić gdzieś w przedziale 18-25 stopni Celsjusza, prawdopodobnie uda się także uniknąć deszczy i silnych wiatrów, które prognozowane są raczej na godziny późnowieczorne i nocne.

Faworytki

Przegląd rozpocznijmy od gospodyń, czyli kolarek TKK Pacific Nestle Fitness. Podopiecznie trenera Leszka Szyszkowskiego z pewnością stać na aktywną jazdę, a mając w składzie mistrzynię i wicemistrzynię Polski orliczek w jeździe indywidualnej na czas możemy spodziewać się także dobrego występu na pierwszym i ostatnim etapie w wykonaniu tej drużyny. Mowa tu rzecz jasna o Zuzannie Chylińskiej i Natalii Krześlak, obok których na dobry wynik stać także naszą olimpijkę na torze Patrycję Lorkowską.

Tuż po TKK na liście startowej znajdziemy reprezentację Polski – tu w oczy rzucają się zwłaszcza dwa nazwiska, a mianowicie nasze „worldtourówki” z UAE Team ADQ, czyli Dominika Włodarczyk i Karolina Kumięga. Ta pierwsza przed rokiem zgarnęła aż 4 koszulki i była 2. w klasyfikacji generalnej, zaś popularna „Kumi” pochodzi z tych stron i z pewnością będzie chciała w nich zaznaczyć swoją obecność.

Na dobry występ na polskiej ziemi liczyć może także MAT Atom Deweloper Wrocław. Podopieczne Pawła Bentkowskiego przyjeżdżają na Ziemię Chełmińską w najmocniejszym możliwym składzie z 3. w tegorocznym Tour de Pologne Women Katarzyną Wilkos na czele. Obok niej znajdą się doświadczona Monika Brzeźna oraz utalentowane Olga Wankiewicz, Malwina Mul, Maja Tracka i Martyna Szczęsna.

Do obrony tytułu niestety nie przystępi 34-letnia Valeriya Kononenko z reprezentacji Ukrainy, ale godnie zastąpić spróbuje ją 2. przed dwoma laty w Princess Anna Vasa Tour Olga Shekel.

Od kolejnej ekipy prawdopodobnie powinienem był zacząć, ale później każdy kolejny zespół wypadałby po prostu zbyt blado. Team Visma | Lease a Bike to pierwszy w historii Women’s World Team, który przyjedzie na polski wyścig UCI, a w ich składzie znajdziemy jedną z gwiazd światowego peletonu w osobie Riejanne Markus. 29-latka to aktualna mistrzyni Holandii w jeździe indywidualnej na czas (pokonała o ponad minutę Demi Vollering), 2. kolarka klasyfikacji generalnej tegorocznej edycji Vuelta España Femenina, zwyciężczyni Veenendaal – Veenendaal Classic czy 4. zawodniczka zeszłorocznego Liège-Bastogne-Liège Femmes. U boku Holenderki, która w planach ma także udział w tegorocznym Tour de France Femmes znajdą się młode talenty – Lieke Nooijen, Mijntje Geurts i Nienke Veenhoven oraz doświadczone Margaux Vigie i mistrzyni olimpijska z 2018 roku w kolarstwie szybkim Carlijn Achtereekte.

Po kolejne sukcesy do Polski wracają kolarki VolkerWessels Women’s Pro Cycling Team. Laura Molenaar pod koniec czerwca wygrała Tour de Pologne Women, a jej klubowa koleżanka Scarlett Souren była wówczas druga w klasyfikacji generalnej zgarniając jeden z etapów. Młode Holenderki z pewnością powalczyć, a obecność rodzimego World Teamu w stawce może działać na nie bardzo motywująco.

Na Princess Anna Vasa Tour wracają też kolarki, które przed rokiem dzielnie walczyły na polskich szosach. Emma Dyrhovden (Reprezentacja Norwegii) była 4. w klasyfikacji generalnej 4. edycji, miejsce niżej uplasowała się Manon de Boer (NWVG-Uplus). Jeden z etapów wygrała wówczas Camilla Rånes Bye (Reprezentacja Norwegii), z którą na finiszach spróbują zapewne powalczyć Milena del Sarto (Aromitalia 3T Vaiano), Julie Emilie Maribo (Team Sydbank BACH Advokater) czy Lara Crestanello (BTC City Ljubljana Zhiraf Ambedo). W klasyfikacji generalnej z kolei w gronie kandydatek do dobrego wyniku chciałbym wyróżnić pochodzącą zza oceanu Meksykankę Rominę Hinojosę (A.R. Monex Pro CyclingTeam), Nikę Bobnar (WCC Team) oraz 19-letnią Barborę Němcovą (Team Dukla Praha).

Wyścig Princess Anna Vasa Tour przyciągnął na start 20 drużyn z całego świata, a w nich skrywa się sporo nieodkrytych jeszcze talentów. Warto mieć zatem świadomość, że w czołówce może pojawić się nagle zawodniczka, dla której zmagania w Polsce będą pierwszą okazją do zaprezentowania się szerszej międzynarodowej publiczności. Jedno jest jednak praktycznie pewne już w tym momencie – zapowiadają się spore emocje!

Transmisja

Wszystkie etapy będzie można śledzić na Youtubie na kanale Wena Sport Live, gdzie będę miał przyjemność uraczyć Państwa swoim komentarzem. Poniżej link do transmisji z 1. dnia, kolejne można będzie bez problemu znaleźć w zakładce „Na żywo”. Harmonogram transmisji, które startować będą każdorazowo co najmniej kwadrans przed rozpoczęciem zmagań, prezentuje się następująco:

  • Etap 1. – start pierwszej drużyny 17:00, koniec rywalizacji około 20:00;
  • Etap 2. – start 16:00, meta około 19:00;
  • Etap 3. – start 11:00, meta około 14:00;
  • Etap 4. – start 1. zawodniczki 10:00, przyjazd ostatniej kolarki około 12:45.

Lista startowa:

Dane dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułMatteo Moschetti potrącony podczas treningu
Następny artykułTadej Pogačar – kolarski wybraniec i nowy „Kanibal”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze