fot. VF Group-Bardiani CSF-Faizanè

Chile – od zaśnieżonych Andów, przez tętniące życiem Santiago aż po suchą piaszczystą pustynie Atakamę. Długi, pod wieloma względami zróżnicowany kraj, jednak co wspólnego ma z kolarstwem? 

Kiedy myślimy o kolarstwie w Ameryce Południowej, pierwsza na myśl pojawia się Kolumbia, z takimi zawodnikami jak Nairo Quintana, Egan Bernal czy Rigoberto Uran. Następnie myślimy najprawdopodobniej o Ekwadorze, dzięki aktualnemu mistrzowi olimpijskiemu w jeździe ze startu wspólnego, Richardowi Carapazowi. Gdzieś w tle pojawia się Argentyna z Eduardo Sepulvedą czy Maximiliano Richeze. Jednak gdzie w tym wszystkim jest Chile? 

Aktualnie ten południowoamerykański kraj nie ma żadnego przedstawiciela w World Tourze. Ostatnim Chilijczykiem w najwyższej dywizji był Jose Luis Rodriguez, który w 2016 roku był zawodnikiem testowanym przez Trek – Segafredo. Ostatnim kolarzem „na stałe” był Carlos Ivan Oyarzun, który w 2011 roku jeździł w hiszpańskim Movistarze, ścigając się wmiędzy innymi takich wyścigach, jak Giro d’Italia czy Tour de Pologne, jednak World Touru nie zawojował, co może potwierdzić fakt, że jeździł w nim tylko rok. 

Czy w takim razie jest nadzieja dla chilijskiego kolarstwa? Jest jedna osoba, która chce przerwać ten trend i na dłużej zagościć w najwyższych dywizjach. Jest nim Vicente Rojas, od tego roku jeżdżący we włoskim VF Group-Bardiani CSF-Faizanè. 

Vicente jest młodym, 21-letnim zawodnikiem, który debiutuje w tym roku jako profesjonalny kolarz. Jest on aktualnym mistrzem panamerykańskim do lat 23 ze startu wspólnego i największą nadzieją chilijskiego kolarstwa. 

Z Vicente przeprowadziłem krótką rozmowę, w której on sam spróbuje przybliżyć nam mniej więcej stan chilijskiego kolarstwa oraz pozwoli bardziej zapoznać się ze swoją osobą. 

– Zostałem kolarzem, bo uzależniłem się od wrażeń, jakie daje jazda na rowerze, a także ściganie się. W Chile jest wiele dróg i podjazdów do trenowania, ale w stolicy, Santiago, jest trudniej ze względu na ruch uliczny. W Chile od czasu pandemii kolarstwo kwitnie i mam nadzieję, że tak będzie dalej, aż stanie się bardziej profesjonalne

– mówił Vicente Rojas.

Jak już wspomniałem wcześniej, Vicente jest aktualnym mistrzem panamerykańskim do lat 23 ze startu wspólnego, co w jego kraju nie przeszło to bez echa, ponieważ jak sam mówi:

– Wiele osób gratulowało mi mojego osiągnięcia i bardzo mi to pomogło w zawodowym kolarstwie.

fot. VF Group-Bardiani CSF-Faizanè

Aktualnie w Chile na poziomie kontynentalnym zarejestrowane są dwie drużyny: Plus Performance – Solutos oraz STAMINA Racing, w całości złożone z rodzimych zawodników. W Chile istnieje amatorska i dość aktywna liga oraz powstają drużyny kontynentalne” – stwierdził sam Vicente, co pokazuje nam, że Chile rozwija się i może w niedalekiej przyszłości wychowa się tam więcej zawodników na wysokim poziomie.

Vicente swoją kontynentalną karierę rozpoczął w brazylijskim Swift Carbon Pro Cycling Brasil.

– Wylądowałem w Brazylii w 2022 roku, ponieważ na początku tego roku zespół zobaczył mnie rywalizującego w Argentynie, gdzie odegrałem istotną rolę, a potem mnie podpisali ze mną kontrakt

– opisywał Vicente Rojas.

Po kilku dobrych miesiącach w Brazylii, Vicente dostał swoją szansę w Europie. Zgłosił się po niego amatorski zespół Supermercados Froiz, gdzienastępnie uzyskiwał bardzo dobre wyniki, kilkukrotnie wygrywając i bardzo często dojeżdżając do mety w czołówce.

– Przyjazd, aby żyć i rywalizować w Europie, jest dla mnie bardzo pięknym doświadczeniem, które staram się wykorzystać jak najlepiej i cieszyć się każdym dniem tego procesu. Przyjechałem do Europy, dokładnie do Hiszpanii, w 2023 roku ponieważ amatorska drużyna kolarska Froiz zaproponowała mi umowę, a po roku włoska profesjonalna drużyna Bardiani podpisała ze mną kontrakt na rok 2024

– mówił Rojas.

Vicente w barwach Bardiani przejechał już w tym roku kilka wyścigów, między innymi Tour of Antalya czy Trofeo Laigueglia. Na sukces w nowej ekipie musi jeszcze niestety poczekać, co dla tak młodego i utalentowanego zawodnika powinno być kwestią czasu.

– Moim głównym celem na ten rok jest klasyfikacja generalna wyścigu Giro d’Italia do lat 23 i mam nadzieję, że uda mi się osiągać dobre wyniki także w innych wyścigach

– przyznał Chilijczyk.

Kończąc już ten południowoamerykański temat uważam, że warto zwrócić uwagę na Chile w niedalekiej przyszłości, gdyż młodych uzdolnionych zawodników z tego kraju będzie tylko przybywać. 

Poprzedni artykułDwa ważne powroty na Il Giro d’Abruzzo
Następny artykułParyż-Roubaix 2024: Pierwszy taki wynik od 128 lat
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Marcraft
Marcraft

Nic z tego nie będzie. Jedna jaskółka wiosny nie czyni.