Przełajowy Puchar Świata zawitał do krainy śniegu i lodu – w Val di Sole rozegrano dziś śnieżne wyścigi, w których triumfowali Joris Nieuwenhuis (Baloise Trek Lions) i Manon Bakker (Crelan-Corendon).
Wyścig elity kobiet najlepiej rozpoczęła Ceylin del Carmen Alvarado (Alpecin-Deceuninck), liderka klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, jednak z powodu upadku straciła prowadzenie już na pierwszym zakręcie. Wtedy prowadzenie objęła Sara Casasola (FAS Airport Services – Guerciotti) – Włoszka nie miała dużo czasu na nacieszenie się pierwszą pozycją, bowiem po chwili ponownie wyprzedziła ją Alvarado.
Niedługo później na czele mogliśmy zobaczyć mistrzynię Czech, Krystinę Zemanovą (Brilon Racing Team MB), która wypracowała sobie niewielką przewagę nad resztą stawki. Pod koniec pierwszego okrążenia Czeszka została wyprzedzona przez Ceylin del Carmen Alvarado, która tym samym wróciła na prowadzenie. Nie zdołała ona jednak na dobre odjechać rywalkom – na jej kole utrzymywała się nie tylko Zemanova, lecz także Manon Bakker z Crelan-Corendon.
Większą stratę miały natomiast Puck Pieterse (Fenix-Deceuninck) i Sara Casasola.
Sytuacja w czołówce zmieniła się na drugim okrążeniu, gdy Ceylin del Carmen Alvarado zaczęła powiększać swoją przewagę. Inicjatywę w pogoni za Holenderką przejęła Manon Bakker – zawodniczka Crelan-Corendon oddaliła się od Krystiny Zemanovej, którą po chwili wyprzedziła Puck Pieterse, wskakując tym samym na trzecią pozycję.
Do zmiany na prowadzeniu doszło na czwartym okrążeniu, gdy Manon Bakker dogoniła, a następnie wyprzedziła Ceylin del Carmen Alvarado. Zawodniczka Crelan-Corendon lepiej poradziła sobie w końcowej części wyścigu i to ona triumfowała w Val di Sole. Kolejne miejsca zajęły Ceylin del Carmen Alvarado, która utrzymała prowadzenie w „generalce” cyklu, oraz Puck Pieterse.
Solowe zwycięstwo Jorisa Nieuwenhuisa
Dość zaskakująco, w wyścigu elity mężczyzn kluczowe było pierwsze okrążenie, które ustawiło rywalizację. Znakomity start zanotował Joris Nieuwenhuis z Baloise Trek Lions – Holender zdołał zostawić za swoimi plecami resztę stawki. Jedynie Niels Vandeputte (Alpecin-Deceuninck) był w stanie utrzymać się między Holendrem, a kolorowym peletonem, jednak pod koniec pierwszej rundy Belg tracił do lidera już 10 sekund.
Jeszcze bardziej imponująca była przewaga Nieuwenhuisa nad resztą stawki – plasujący się na kolejnych pozycjach Eli Iserbyt (Pauwels Sauzen-Bingoal), Joran Wyseure (Crelan-Corendon), Michael Vanthourenhout, Ryan Kamp (Pauwels Sauzen-Bingoal) i Laurens Sweeck (Crelan-Corendon) po zaledwie jednej rundzie ścigania tracili do niego ponad 30 sekund.
Kolejne minuty rywalizacji mijały, a Joris Nieuwenhuis powiększał swoją przewagę – zarówno nad Nielesem Vandeputte, jak i grupą pościgową. Na trzecim okrążeniu na jej czoło wysunął się Joran Wyseure, który powoli zbliżał się do kolarza Alpecin-Deceuninck. Ostatecznie w czołówce nie doszło jednak do żadnych zmian, a po zwycięstwo sięgnął Joris Nieuwenhuis. Podium uzupełnili Niels Vandeputte i Joran Wyseure. Eli Iserbyt uplasował się dziś na piątej pozycji i cały czas, z dużą przewagą, prowadzi w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.
Kolejna runda cyklu odbędzie się w przyszłą niedzielę w belgijskim Namur.









