fot. Team Jayco AlUla

Bryan Coquard, Ruben Guerreiro i Kobe Goossens – to nie jedyni zawodnicy, którzy pożegnali się dziś z Vuelta a Espana. Niestety, w wyniku kraksy na samym początku piątego etapu w peletonem pożegnał się Eddy Dunbar.

Pisząc o samym początku, nie przesadzamy, ponieważ kraksa Irlandczyka wydarzyła się jeszcze przed samym startem ostrym. Początkowo kontynuował on ściganie, ale po kilkudziesięciu kilometrach jego ekipa poinformowała, że jego przygoda z wyścigiem właśnie się zakończyła. Nie wiadomo jeszcze, jakiej kontuzji nabawił się kolarz – komunikat w tej sprawie powinien wkrótce pojawić się na oficjalnej stronie zespołu.

Dunbara przed wyścigiem wskazywano jako jednego z tych kolarzy, którzy mogą liczyć się w walce o wysokie miejsca w klasyfikacji generalnej. Nic dziwnego, bo odkąd przeniósł się do Jayco-Alula, regularnie pokazuje, że nieźle radzi sobie jako lider zespołu. Był już w czołowych „10” Tour de Romandie oraz Tour de Pologne, jednak najbardziej imponował podczas Giro d’Italia, zakończonego ostatecznie na 7. miejscu.

W tegorocznej Vuelcie trudno byłoby mu powtórzyć ten wynik, ponieważ po kiepskiej dla Jayco-Alula jeździe drużynowej na czas, kompletnie nieudanym pierwszym górskim etapie i wtorkowej kraksie jego straty były duże. Do lidera – Remco Evenepoela tracił już ponad pięć minut. Można się jednak spodziewać, że jeśli Dunbar porzucił już marzenia o niezłym miejscu w „generalce”, to wciąż liczył na zwycięstwo etapowe. Niestety wiadomo już, że i tego celu nie uda mu się zrealizować.

Poprzedni artykułBryan Coquard i Kobe Goosens wycofują się z Vuelta a Espana
Następny artykułTour de l’Avenir Femmes 2023: Fem van Empel wygrywa etap, Włodarczyk druga!
Bartek Kozyra
Magister politologii, ale bardziej niż polityka pasjonuje go sport. Trenował kolarstwo w Krakusie Swoszowice i biegi średnie w Wawelu Kraków, ale ulubionego sportowego wspomnienia dorobił się startując na 60 metrów w Brzeszczach. W 2017 roku na oczach biegnącej chwilę wcześniej Ewy Swobody wystartował sekundę po wystrzale startera, gdy rywale byli daleko z przodu. W pisaniu refleks również nie jest jego mocną stroną, ale stara się nadrabiać jakością. W liceum wygrał finał międzyklasowego turnieju z drużyną Kacpra Krawczyka.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze