Wśród dziesięciu edycji cyklu VeloBank Via Dolny Śląsk kowarska czasówka zajmuje miejsce szczególne – jest to indywidualna jazda na czas rozgrywana w górach, i jest to wyścig, który może zaważyć na rozstrzygnięciach w klasyfikacji generalnej cyklu, bo do jego zakończenia zostaną już tylko trzy imprezy.

Wjazd na Okraj to również tradycja i historia. To wyścig bez którego trudno sobie wyobrazić kolarskie lato na Dolnym Śląsku. Ranga wyścigu wciąż wzrasta i ponownie jest on częścią największego w Polsce cyklu szosowego dla amatorów – VeloBank Via Dolny Śląsk.

15 sierpnia, we wtorek kolarze znów startować będą z kowarskiej starówki i finiszować na
przełęczy Okraj. Przed zawodnikami 13 km podjazdu, start z wysokości 466 m np.m., a meta na wysokości 1050 m. Wyścig odbędzie się na zabezpieczonej i zamkniętej dla ruchu trasie.

Początek o godzinie 9:00.

Zapisy do Szosowego Klasyka Kowary już się zakończyły, a lista startowa (wraz z kolejnością startów i godziną startu każdego zawodnika) dostępna jest tu:

https://domtel-sport.pl/wyniki,zawody,5630?fbclid=IwAR19Z_uR-NGg-
4FYgXzKLNobRsb446kCeOYL8PcIBpjaR1dTgS2g15euHb0

Biuro zawodów i parkingi:
https://szosowyklasyk.pl/kowary/biuro-zawodow/
Program godzinowy:
https://szosowyklasyk.pl/kowary/program-imprezy/

Rywalizacja kolarska to nie wszystko, co czeka nas w świąteczny wtorek. Po zakończeniu wyścigu, do boju ruszą biegacze górscy oraz kolarze MTB! Tutaj zapisy wciąż są otwarte, a organizatorzy czekają na kolejnych chętnych! Bieg i wjazd MTB odbędą się na innej, bardziej terenowej trasie, ale oczywiście miejsca startu i mety pozostają bez zmian.
https://okraj.uphillrace.pl/

Poprzedni artykułBelgijskie dni chwały – podsumowanie ostatnich dni MŚ w kolarstwie szosowym [podcast]
Następny artykułDziewięciu Polaków na starcie PostNord Danmark Rundt – Tour of Denmark
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Tartak
Tartak

ta impreza wg mnie była lepsza, gdy była organizowana jako osobne wydarzenie, z niską opłatą startową, a nie na siłę podciągnięta pod cykl.

Bat
Bat

Szkoda, ze trasa nie jest poprowadzona tzw. Drogą Glodu. Jestem przekonany, ze zadowoleni byliby z tego zarowno zawodnicy i kierowcy, bo polowe trasy pokonywalo by sie droga prawie nieuczeszczana przez auta. Takze kibice mieliby znacznie wieksze pole manewru przy takiej opcji.