fot. Movistar Team Ecuador

Jedynym szosowym wyścigiem UCI, który się aktualnie toczy jest Vuelta al Ecuador. Na starcie 39. edycji ponownie pojawiło się kilku kolarzy, z którymi problem mogliby mieć europejscy komentatorzy. W stawce jadą m.in. Lenin Javier Montenegro czy Stalin Wladimir Puentestar.

Świat powoli zapomina o spuściźnie Związku Radzieckiego czy szerzej mówiąc komunizmu, ale to nie oznacza, że ślady takowego kompletnie przeminęły. W Ekwadorze czy Wenezueli popularne było nazywanie dzieci na cześć wielkich przywódców powiązanych z tym systemem politycznym, a pochodną tego są ciekawie nazywający się kolarze pochodzący właśnie z tych państwo.

Na starcie 39. Vuelta al Ecuador znajdziemy zatem takich zawodników jak Lenin Javier Montenegro czy Stalin Wladimir Puentestar. Ten pierwszy rok temu wygrał jeden z etapów, a w klasyfikacji generalnej zajął 5. miejsce, drugi długo liczył się w walce o trykot najlepszego górala.

W poprzedniej edycji było jeszcze „weselej”. Wówczas do rywalizacji przystąpił m.in. Tito, Castro, Leonidas czy dwóch Leninów. Dopóki panowie ścigają się w swojej ojczyźnie i okolicach nie robi to zapewne na nikim wrażenia, ale ciekawe jak odnaleźliby się takowi zawodnicy w Europie. Komentatorzy będący zmuszeni do opowiedzenia, że właśnie atakuje Stalin, ale blisko jest Lenin też mieliby ciężki orzech do zgryzienia.

Sam wyścig Vuelta al Ecuador to 8-dniowa impreza kategorii 2.2. Ściganie rozpoczęło się w niedziele i potrwa do takowej w kolejnym tygodniu. Zawodnicy podczas zmagań wystawieni są na ciekawą próbę – niektóre etapy odbywają się na poziomie morza, inne potrafią być niemalże w całości rozgrywane na 3000m.n.p.m. Poniżej jeden, przykładowy odcinek.

fot. Procyclingstats
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Stefan
Stefan

Jakieś ciekawe źródła transmisji tego wyścigu? Widziałem coś na yt ale jakość delikatnie mówiąc średnia.