Koła to chyba najczęściej zmieniany element roweru wśród kolarzy amatorów. Żaden inny „upgrade” nie da tak wymiernych korzyści jak wymiana kół. Chyba, że zmieniamy siodło, ale ono nie będzie miało tak dużego wpływu na szybkość naszej jazdy, a co najwyżej podniesie komfort. Tutaj zaś możemy oczekiwać jednego i drugiego. W nasze redakcyjne progi zawitały koła rodzimej produkcji – firmy Evanlite model Champion 45. To najdroższe koła z kolekcji pod tradycyjne hamulce szczękowe. Całe szczęście, że są jeszcze producenci, którzy oferują takie obręcze i nie podążają ślepo tylko w kierunku hamulców tarczowych.

Pierwsze wrażenia

Zaglądając na stronę www.evanlite.com można zauważyć, że do rowerów szosowych mamy do wyboru aż pięć modeli kół. Różnią się one wysokością stożka, jego profilem oraz szerokością. To oznacza, że teoretycznie każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Czyli zarówno wyższy stożek na płaskie tereny, niższy stożek w góry, a także koła przeznaczone do starów w triathlonie / jazdy na czas. Jak już znajdziemy ten wymarzony model dodatkowo istnieje możliwość wyboru piast na których mają być zaplecione nasze obręcze, bębenka oraz wyboru szprych. Wow! Szacun za tak rozbudowany konfigurator. Jakby tego było mało można od razu dokupić opony, kasetę, oraz lepsze zaciski DT Swiss. W gratisie dostaniemy również wkładki hamulcowe dedykowane do obręczy karbonowych. Uff… Mnogość tych konfiguracji jest naprawdę duża. Frontem do klienta jak to mówią.

Do testów wpadł chyba najbardziej uniwersalny ze wszystkich model Champion 45. Co prawda nic na nich nie wygrałem, chociaż nazwa na to wskazuje, ale kryje w sobie jeszcze wysokość stożka, czyli 45mm. Te koła nie są jednolite jeśli chodzi o wysokość stożka. Tworzy on taką jakby falę i podnosi się przy każdym wejściu szprychy. Wygląda to bardzo ciekawie, jest oryginalnie.

Specyfikacja techniczna

To co pewnie wszystkich najbardziej interesuje przy wyborze kół to waga – 1380 g komplet. Przy założeniu, że tak jak ten egzemplarz skonfigurujemy je na piastach DT Swiss 240 i szprychach aerolite. Oczywiście da się to zrobić jeszcze lżej na piastach DT 180, ale zyskujemy tylko 20 gramów.

Druga bardzo istotna sprawa to szerokość obręczy. Tutaj to aż 27 mm mierząc po zewnętrznej. Dlaczego to takie ważne? Zauważono, że jeśli obręcz jest minimalnie szersza, bądź równa oponie to niesie to za sobą bardzo duże korzyści wynikające z aerodynamiki takiego zestawu. Poza tym opona osadzona w szerokiej obręczy dużo lepiej się układa i pracuje na nierównościach. Kolejna sprawa to fakt, że pasuje do niej zarówno opona 25mm jak i 28 lub nawet 30mm.

Liczba szprych w tym modelu kół to 20 sztuk z przodu i 24 z tyłu. Szprychy montowane oczywiście w systemie „straight pull”. Obręcze są wykonane z karbonu T800 i T1000 i są przygotowane pod system bezdętkowy.

Wrażenia z jazdy

Gdy przesiadłem się z moich archaicznych kół, które mają 21mm na zewnątrz, musiałem od razu mocno przeregulować hamulce, a poza tym od razu poczułem różnicę w komforcie jazdy na szerszej obręczy i oponie. Testowałem je na oponach Pirelli P Zero 26c. Druga sprawa na którą zwróciłem uwagę to fakt jak szybko mój rower zaczął się napędzać. Dzieje się tak dzięki stosunkowo niewielkiej masie rotującej, która została uzyskana dzięki lekkim obręczom. Jednak najwięcej mój rower zyskał na aerodynamice.

Oczywiście to tylko moja subiektywna ocena, ale miałem wrażenie że na czołowy wiatr jechało mi się na nich dużo łatwiej niż na moich starych kołach. Nie mogę tu mówić o testach w tunelu aerodynamicznym a jedynie opierałem się na mierniku mocy i średnich prędkościach. Wart zauważenia jest również fakt, że na szerszej obręczy można jeździć na mniejszym ciśnieniu przy tych samych oporach toczenia w konfrontacji do wąskiej obręczy. To znów odbija się pozytywnie na komforcie jazdy, który bądź co bądź na szosie jest bardzo ważny.

Program ochronny

Chyba najlepiej zostało to opisane na stronie producenta, więc cytuję:

„Poznaj program ochronnny EVANLITE PROTECTOR. Jeżeli w ciągu 2 lat od daty zakupu uszkodzisz koła, to my dokonamy darmowej wymiany lub naprawy. Ponadto obowiązuje Cię dożywotnia gwarancja na wady fabryczne.

Brzmi dobrze? Szanujemy i dbamy o naszych Klientów, a karbonowe koła to przecież droga inwestycja.  PROGRAM EVANLITE PROTECTOR sprawia, że nie musisz się martwić, gdy Twoje koła ulegną uszkodzeniu np. podczas wypadku na wyścigu.”

Brzmi dobrze… A po dwóch latach, gdy ochrona przestanie działać dają -40% na ewentualną naprawę. Poza tym obowiązuje dożywotnia gwarancja na ewentualne wady fabryczne.

Podsumowanie

To były miło spędzone treningi na kołach Champion 45 od Evanlite. Czy są zaskoczeniem dla mnie? Trochę tak… Nie spodziewałem się, że zmiana jednego elementu w moim wysłużonym rowerze, który znam jak własną kieszeń (w końcu przejechałem na nim ponad 20 tys.km) może tyle zmienić. Miałem już okazję jeździć na wielu różnych kompletach kół. W sumie wyliczyłem aż 11 firm, których koła miałem okazję ujeżdżać i mogę powiedzieć, że Evanlite nie odstają od najlepszych producentów. Jak to mówi przysłowie „cudze chwalicie, swego nie znacie”.

Strona producenta: www.evanlite.com/pl/

guest
4 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
klm
klm

Proponuję posadzić kolegę na rowerze i zakręcić ręką korbami. Czuć różnicę między kołami? 😉

Kazik
Kazik

„cudze chwalicie swego nie znacie”?😂😂😂 Felgi od chińczyka z Aliexpess… Piasty DT Swiss…to gdzie tu Polska produkcja? Ok… złożenie koła. Pewnie ten sam model bez napisu „swego nie znacie” na alie tysiąc mniej…🙃👊

Tomek
Tomek

Aspekt wizualny: napisy wg mnie powinny być mniejsze, bo wrażenie jest takie jakby grafika była nieumiejętnie położona.

Waldek
Waldek

Ciekawy rower. Co to za rama? Jaka korba?