fot. Groupama-FDJ

W cieniu Giro d’Italia czy być może nawet Tour of Norway w tym tygodniu odbędzie się także jedna z imprez z cyklu Pro Series rozgrywana na terenie Francji. Boucles de la Mayenne – Crédit Mutuel, bo o tym wyścigu mowa, potrwa 4 dni, a o wygranej zadecyduje walka na niewielkich pagórkach północno-zachodniej części kraju ze stolicą w Paryżu.

W ostatnich latach na liście zwycięzców zapisywali się głównie dynamiczni kolarze, acz zdolni do pokonywania niewielkich podjazdów. Tytułu z 2021 roku nie będzie bronił Arnaud Démare, zabraknie także triumfatora z lat 2017-18, którym był Mathieu van der Poel, niemniej zanosi się, że obok nich w tym roku dopisze się jako zwycięzca kolejny znany kolarz. Wracając jednak do głębokiej historii znajdziemy w niej także polski akcent – w 1985 roku na mecie triumf świętować mógł urodzony w Lublinie, wówczas ścigający się jeszcze z polskim obywatelstwem Zbigniew Kraśniak.

Trasa
Zmagania otworzy dość wymagający w skali całej imprezy, liczący 180km etap z Saint-Pierre-des-Landes do Andouillé. W końcówce do pokonania będzie sekwencja małych podjazdów, z których oznakowanymi są te pod Côte de La Baconnière (2,5km; 3,9%) oraz dwukrotnie Côte de Saint-Jean-sur-Mayenne (1100m; 4,3%). Peleton z pewnością będzie nieco zredukowany, a finisz siłowy i trudny.

Profil_Altimetrique_Etape_01.jpg

Drugi, „królewski” etap poprowadzi z Jublains do Pré-en-Pail-Saint-Samson i będzie liczył nieco mniej, bo 171km. Kolarze przez cały dzień rywalizować będą z aż 10 podjazdami, spośród których kluczowymi wydaje się przejeżdżana na dwóch rundach kombinacja Mont des Avaloirs (3,8km; 5%) oraz nieopisane górską premią wzniesienie długie na kilometr o średnim gradiencie 5,7%. Meta ulokowana została po niewielkim zjeździe, ale można się spodziewać, że jeśli gdzieś wpaść mają pojedynczy kolarze to właśnie tutaj, więc nie powinno to stwarzać niebezpieczeństwa.

Profil_Altimetrique_Etape_02.png

Trzeci etap w teorii wygląda jak marzenie sprinterów, albowiem między Saint-Berthevin a Château-Gontier-sur-Mayenne nie znajdziemy specjalnych trudności. W końcówce są jednak małe hopki, a i ostatnia prosta prowadzić będzie w górę, więc możemy być świadkami kolejnego siłowego finiszu dla wytrwałych sprinterów.

Profil_Altimetrique_Etape_03.png

Finał to 180km z Martigné-sur-Mayenne do Laval. Sytuacja wygląda bliźniaczo do trzeciego dnia zmagań, acz tu wydaje się, że będzie jeszcze łatwiej utrzymać się kolarzom w peletonie, a grupa wpadająca na metę może być naprawdę liczna.

Profil_Altimetrique_Etape_04.png

Pogoda
Podobnie jak w całej Europie tak i we Francji mogą zdarzyć się obecnie przelotne deszcze, acz bardziej kluczowym będzie wiejący dość mocno wiatr. Pozytywem dla kolarzy z pewnością jest to, że temperatury będą zbliżone do nawet 20 stopni Celsjusza, więc chociaż zimno nie powinno nikomu doskwierać. Nie można jednak wykluczyć, że aura nie wpłynie w pewien sposób na przebieg całej imprezy.

Faworyci
Jakkolwiek śmiesznie to nie zabrzmi to strasznie ciężko jest analizować listę startową Boucles de la Mayenne – Crédit Mutuel. Wszystko za sprawą tego, że większość ekip wysłała ekipy, w których ciężar walki można zrzucić na niejednego kolarza, a mnogość opcji nie oznacza niższej jakości którejkolwiek z nich.

Groupama – FDJ zabiera na wyścig przede wszystkim Jake’a Stewarta, acz towarzyszyć mu będą bardzo szybki Paul Penhoët czy regularnie meldujący się w top10 sprinterskich etapów Bram Welten. W AG2R Citroën Team liderem wydaje się być Benoît Cosnefroy, ale na bardziej płaskich finiszach zapewne zaprezentuje się Damien Touzé. Warto też podkreślić udział takiego kolarza jak Greg van Avermaet.

Liderem trzeciej worldtourowej ekipy z Francji powinien być Benjamin Thomas. Na finiszach Cofidis reprezentować będzie jednak zapewne Bryan Coquard, który ma już w swoim dorobku przez lata 3 etapy tej imprezy. Ciekawy skład wysyła także UAE Team Emirates – w tym roku cieniem siebie wydaje się być 23-letni Alexys Brunel, ale już 20-letni Finn Fisher-Black to postać warta obserwowania. Na płaskim zapewne wysoko będzie kończył etapy Juan Sebastián Molano.

Movistar Team reprezentować będą przede wszystkim dynamiczni Iván García Cortina i Alex Aranburu, ale jeśli grupa miałaby się porwać na podjazdach to powalczyć może np. Sergio Samitier. Idąc dalej po liście startowej znajdziemy Team Arkéa Samsic, którego barw bronić będą Amaury Capiot, Connor Swift i świetnie radzący sobie w trudniejszym terenie, 21-letni Kévin Vauquelin.

W tym roku na jedną z jaśniejszych postaci w B&B Hotels – KTM wyrasta francuski Bask Cyril Barthe. Wydaje się jednak, że ta formacja nie namiesza w całym wyścigu, czego nie można powiedzieć o TotalEnergies. Tam znajdziemy m.in. Edvalda Boassona Hagena, Anthony’ego Turgis czy przeżywającego drugą (a może nawet trzecią) młodość Juliena Simon.

Kontynuując podróż po liście startowej znajdą się cztery hiszpańskie ekipy – Euskaltel – Euskadi to przede wszystkim Juan José Lobato i Antonio Jesús Soto, w barwach Burgos-BH nie widzę nikogo ciekawego, z Equipo Kern Pharma ciekawie może się pokazać Francisco Galván bądź Álex Jaime, a Caja Rural – Seguros RGA zabiera dynamicznego Orluisa Aulara.

Nie zanudzając – w Uno-X Pro Cycling Team znajdziemy Kristoffera Halvorsena, Human Powered Health to znający już smak wygranej na francuskiej ziemi w tym roku Arvid de Kleijn, a w Bingoal Pauwels Sauces WB zaprezentuje się nasz Stanisław Aniołkowski, obok którego w trudnym terenie dobrze zaprezentować mogą się jego koledzy klubowi – Marco Tizza bądź Rémy Mertz.

Listę zamykają drużyny kontynentalne, acz to nie oznacza, że pozostające bez szans w walce z dużo bardziej znanymi formacjami. Na kontrakt w World Tourze z pewnością zasługuje Jason Tesson (St Michel – Auber93), w tego typu imprezie dobrze zaprezentować może się Thomas Boudat (Go Sport – Roubaix Lille Métropole), a na płaskim powalczyć powinien także Emmanuel Morin (Team U Nantes Atlantique).

Mój typ
Cały wyścig wygra Benjamin Thomas, acz do ostatniej chwili naciskać na niego będzie Benoît Cosnefroy.

Transmisja
Wyścig będzie pokazywany za pośrednictwem Eurosport Playera/GCN, etapy powinny się kończyć przed 17:00, a realizator przygotowuje około trzygodzinne (tj. rozpoczynające się tuż po 14) przekazy ze zmagań kolarzy.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments