fot. Giro d'Italia / RCS Sport

Wielkimi krokami zbliża się 105. edycja Giro d’Italia. Na starcie w Budapeszcie zameldują się m.in. niesamowicie mocne zestawienia ekip Bahrain-Victorious i Team BikeExchange-Jayco, w których praktycznie wszystkie siły skupiają się na jednym – wygraniu bądź pomocy w zwyciężeniu w klasyfikacji generalnej.

W ośmioosobowym składzie Bahrain-Victorious znalazło się miejsce dla dwójki nominalnych liderów. Walkę zapowiada Mikel Landa, acz z jedynką w zespole wystartuje Pello Bilbao. Obaj Baskowie wielokrotnie meldowali się w czołówce wielkich tourów, żaden z nich nie odniósł jednak nigdy spektakularnego sukcesu i wydaje się, że i tym razem może być z tym problem. Zapał zespołu jest jednak ogromny, a wszyscy poza szybkim Philem Bauhausem powinni pomóc swoim liderom w walce o historyczny wynik.

Znowu czuję się naprawdę dobrze u progu tegorocznego Giro d’Italia, a po wypadku z zeszłego roku mam teraz nową szansę i planuję ją wykorzystać. Mam wokół siebie super zespół, a moje ostatnie wyścigi nastroiły mnie bardzo optymistycznie i myślę, że przygotowania poszły zgodnie z planem, a ja zamelduję się teraz w czołówce wyścigu

— opowiadał u progu zmagań Mikel Landa.

Skład Bahrain-Victorious na 105. Giro d’Italia:

Wszystkie siły na klasyfikację generalną rzucono też w Team BikeExchange – Jayco. Simon Yates dostał do pomocy tak mocne zestawienie, jak tylko była mu w stanie zaoferować australijska ekipa, a kolarze pokroju Lucasa Hamiltona i Lawsona Craddocka będą mieli mu towarzyszyć w górach tak długo, jak to tylko będzie możliwe. W kluczowych momentach Brytyjczyk pozostanie jednak najprawdopodobniej sam. Cel? Pokazać się z jak najlepszej strony.

Właśnie ukończyłem Vuelta Asturias i tamte dwa etapowe zwycięstwa potwierdziły mi dobrą robotę wykonaną podczas ostatniego obozu treningowego na wysokości. Wyjeżdżam do Budapesztu gotowy na moje piąte Giro d’Italia. Wciąż pamiętam wielkie świętowanie na podium w Mediolanie w zeszłym roku i nie byłoby źle, gdybym ponownie przeżył te same emocje. Od startu na Węgrzech do ostatniego etapu w Weronie 29 maja droga będzie długa i trudna, ale jestem gotowy i będę miał ze sobą kilku świetnych kolegów z drużyny. Sukces w pewnym sensie nie jest efektem końcowym. Chcę tam pojechać w jak najlepszej kondycji i osiągnąć jak najlepszy wynik. Jeśli wtedy nie wygram, to w porządku, bo ktoś jest lepszy ode mnie. Jeśli tam pojadę i nie osiągnę wymaganego poziomu, to będzie to dla mnie porażka

— zapowiada przed włoskim wielkim tourem Simon Yates.

Skład Team Bike Exchange-Jayco na 105. Giro d’Italia:

guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Jacek
Jacek

Giro zapowiada się wyśmienicie. Oby tylko jak najwięcej prawdziwej walki, a jak najmniej przypadku (kraks, przeziębień itp.). Andiamo, allez, vamos, naprzód!