fot. Astana – Premier Tech

Po dziewięciu latach przerwy, do kalendarza wraca wyścig Giro del Veneto, którego pierwsza edycja odbyła się w 1909 roku. Triumfowali w nim między innymi Constante Giradengo, Fausto Coppi, Roger De Vlaeminck, Francesco Moser, Moreno Argentin czy Davide Rebellin. Kto dołączy do tego grona?

Trasa

Wyścig Giro del Veneto rozpocznie się w Cittadelli, a zakończy w położonej kilkadziesiąt kilometrów na południe Padwie. Trasa wyścigu nie będzie jednak tak krótka – została poprowadzona między innymi przez Vicenzę czy Parco Regionale dei Colli Euganei, gdzie kolarze trzykrotnie wjadą na Bivio Fiorine (2,3 km; 3,3%). Zanim jednak kolarze tam dojadą, pokonają 50 kilometrów płaskiego dojazdu, po którym nastąpią dwa wzniesienia – Santuario della Madonna di Monte Berico (1,4 km; 6,2%) oraz San Giovanni in Monte (8,3 km; 3%).

Po zjeździe z tego podjazdu kolarze przejadą przez 10-kilometrowy, płaski odcinek, a następnie będą mieli do pokonania sekwencję kilku podjazdów, w tym Rovolon (1,3 km; 7%) i wspomniany wcześniej Bivio Fiorine. Po trzeciej wspinaczce pod to wzniesienie, organizatorzy zaplanowali kolejne dwie trudności terenowe – Castelnuovo (1,4 km; 6,9%) oraz Il Roccolo (1,6 km; 9,9%) – później nastąpi szybki zjazd i 18 kilometrów płaskiego.

Pogoda

Przez cały dzień powinno być słonecznie. Temperatura będzie dochodziła do 20 stopni Celsjusza, a rywalizacji będą towarzyszyły podmuchy wiatru znad Adriatyku, wynoszące około 15 km/h.

Możliwe scenariusze rozegrania wyścigu

Giro del Veneto zapowiada się ciekawie, choć równie dobrze może nie być porywający. Jest to jeden z tych wyścigów, które można rozegrać na wiele sposobów. Niewykluczone, że w połowie dystansu od peletonu oderwie się kilku-, kilkunastoosobowa grupka, której nie będzie miał kto gonić. Na pewno na podjazdach puncherzy, a nawet górale, będą próbować ataków, co również może doprowadzić do uformowania się bardzo mocnego odjazdu. W teorii o zwycięstwie może zadecydować też solowa akcja, jednak o jej powodzenie będzie bardzo ciężko, bowiem na płaskim dojeździe do mety kolarze będą musieli zmierzyć się z czołowym wiatrem.

Na koniec – prawdopodobny jest też finisz z dużej grupy, chociaż raczej nie wezmą w nim udziału typowi sprinterzy, którzy mogą nie wytrzymać wielu podjazdów w końcówce.

Faworyci

w przypadku walki z kilkuosobowej grupki:

Na wzniesieniach pokonywanych w Giro del Veneto z pewnością będzie się działo – i to niekoniecznie w końcówce. Wiedząc, że akcja zawiązana nawet na kilkadziesiąt kilometrów do mety, ma szanse powodzenia, wielu kolarzy może próbować ją zawiązać. Wśród nich będą raczej kolarze dobrze czujący się na podjazdach. Aktywnie mogą jechać kolarze takich ekip, jak Intermarche-Wanty-Gobert Materiaux, w składzie z Lorenzo Rotą i Oddem Christianem Eikingiem, UAE-Team Emirates. W zasadzie każdy z zawodników tej formacji – Sven Erik Bystrom, Alessandro Covi, Marc Hirschi, Alexandr Riabushenko, Matteo Trentin, Diego Ulissi, Davide Formolo – może powalczyć o zwycięstwo w tym wyścigu. Warto też zwrócić uwagę na Samuele BattistellęAlexeya Lutsenkę (Astana – Premier Tech), Simone Velasco i Cristiana Scaroniego z Gazprom – RusVelo, którzy niedawno we Włoszech radzili sobie bardzo dobrze.

Aktywni mogą być też tacy kolarze, jak Samuele Rivi, Lorenzo Fortunato (EOLO-Kometa), Antonio Puppio (Team Qhubeka), Samuele Zoccarato (Bardiani-CSF-Faizane) czy kolarze Alpecin-Fenix, w tym Ben Tulett, Kristian Sbaragli i kończący karierę Petr Vakoc. Jako że trasa i warunki atmosferyczne nie sprzyjają solowej akcji, bardzo możliwy jest kilkuosobowy finisz, który będzie faworyzował dynamicznych zawodników, potrafiących przejechać podjazdy. Samotne ataki w końcówce, szczególnie gdy współpraca nie będzie się układała, nie są jednak skazane na porażkę.

w przypadku finiszu z peletonu:

Prawdopodobne jest też, że w Padwie zobaczymy sprint z kilkudziesięcioosobowej grupy. O zwycięstwo raczej powalczą szybcy zawodnicy, którzy potrafią przetrzymać kilkukilometrowe podjazdy. Wydaje się, że najlepszym sprinterem w stawce jest Elia Viviani (Cofidis, Solutions Credits), który triumfował w GP de Fourmies i Grand Prix d’Isbergues. Gdyby jednak nie udało mu się dojechać do mety w peletonie, zastąpić może go solidny Simone Consonni. Warto zwrócić też uwagę na utalentowanego Alberto Dainese, który w Giro del Veneto wystartuje w barwach reprezentacji Włoch.

Z dobrej strony może zaprezentować się Vincenzo Albanese z EOLO-Kometa, który ostatnio zajął piąte miejsce w Coppa Agostoni. W czołówce mogą znaleźć się też dynamiczni kolarze zespołu UAE-Team Emirates – Matteo Trentin czy Alexandr Riabushenko. W walkę o zwycięstwo mogą wmieszać się też Kristian Sbaragli (Alpecin-Fenix), Fabio Felline (Astana – Premier Tech), Simone Ravanelli i Jhonatan Restrepo (Androni Giocattoli – Sidermec). Obaj kolarze zespołu Gianniego Savio potrafią przejechać podjazdy w czołówce, a do tego dysponują dobrym finiszem.

Duże szanse na sukces ma Luca Mozzato, który dobrze radzi sobie w finiszach z okrojonej grupy. W tym roku meldował się w czołówkach jednodniówek w Belgii, jak Egmont Cycling Race, Grote Prijs Marcel Kint czy Danilith Nokere Koerse, ale z dobrej strony pokazywał się również w pagórkowatym Deutschland Tour, gdzie trzykrotnie „wchodził” do czołowej dziesiątki etapów. Inni Włosi, jak Luca Coati (Team Qhubeka), Andrea Pasqualon (Intermarche-Wanty-Gobert Materiaux), Damiano Cima (Gazprom – RusVelo) czy Filippo Fiorelli (Bardiani-CSF-Faizane), również mogą pokusić się o dobry rezultat. To samo tyczy się dynamicznych kolarzy, którzy zostali wymienieni wcześniej.

Mój typ

Luca Mozzato po finiszu z kilkudziesięcioosobowego peletonu.

Wyścig będzie transmitowany na antenie Eurosport 2 od 15.05.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments