fot. bettiniphoto.net

22-letni kolarz drużyny Team DSM Mark Donovan ukończył swój pierwszy Tour de France, pomimo że kilka tygodni przed Grand Départ stracił matkę. W trakcie wyścigu zabierał się w ucieczki oraz pracował dla zespołu.

Donovan udzielił krótkiego, ale poruszającego wywiadu brytyjskiej stacji ITV, w którym przyznał, że ukończył Tour dla swojej zmarłej niedawno mamy. Przeprowadzający z nim wywiad angielski dziennikarz Daniel Friebe był głosem wszystkich przedstawicieli mediów i kibiców, zapewniając go, że jego mama byłaby z niego bardzo dumna.

– Nie mówiłem jeszcze tego nikomu, ale były to dla mnie ciężkie trzy tygodnie. Nie z powodu ścigania, ale z powodu złych informacji rodzinnych, jakie napłynęły przed startem. Dużo o tym myślałem. Miło jest ukończyć ten wyścig dla niej. To jest bardzo emocjonujące

– przyznał Mark Donovan.

Pokazuje to, że za każdym kolarzem sprawiającym w telewizji wrażenie, że nie myśli o niczym innym jak kolarstwie, stoi jakaś historia. Donovanowi należy się szacunek za to, że pomimo przeżywania żałoby nie zostawił zespołu i podjął walkę o ukończenie wyścigu Tour de France, który jest przecież bardzo wymagający – zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym.

Donovan uprawiał wcześniej biegi. Gdy zmienił dyscyplinę, ujawnił się jako talent i został pozyskany przez juniorską drużynę Zappi, a później dołączył do Teamu Wiggins, który reprezentował w latach 2018-2019. W wielkim tourze zadebiutował w ubiegłym roku i była to hiszpańska Vuelta. W przyszłości chciałby specjalizować się w tygodniowych wyścigach etapowych oraz na przykład w ardeńskich klasykach.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments