fot. EOLO-Kometa

Objawienie tegorocznego wyścigu Giro d’Italia Lorenzo Fortunato (EOLO-Kometa) potwierdził swoje znakomite umiejętności w jeździe po górach i wygrał drugi etap wyścigu Adriatica Ionica Race z metą na podjeździe Cima Grappa. 

Drugi etap wyścigu liczył 148 kilometrów i prowadził z Vittorio Veneto na przełęcz Cima Grappa. Finałowy podjazd był jedynym tak trudnym w tegorocznej edycji wyścigu.

Ucieczkę dnia stworzyło sześciu zawodników, których przewaga oscylowała przez większą część etapu w okolicy czterech minut: Mattia Bais (ANS), Ricardo Tosin (GEF), Luca Rastelli (TCB), Riccardo Verza (ZEF), Franceso Zandri (IWN) oraz Andrea Debiasi (CTF). 

Początkowo wyścig kontrolowały przed wszystkim ekipy Androni Giocattoli oraz Gazprom-RusVelo. Rosyjski zespół kontynuował swoją pracę także później, prowadząc tak zwaną selekcję od tyłu. I tak 16 kilometrów przed metą w czołowej grupie pozostało już tylko 25 zawodników. 

7 kilometrów przed kreską na atak zdecydował się Merhawi Kudus. Erytrejczyk próbował zgubić swoich kolegów – Giovanniego Carboni, Vadima Pronskiy’ego oraz Filippo Zanę, ale ostatecznie wszystko się połączyło. 

Tymczasem utworzyła się nowa czołówka z Lorenzo Fortunato oraz dwoma kolarzami drużyny Bardiani – Alessandro Monaco oraz Lucą Covillim. Jeszcze dwa kilometry przed metą wszyscy jechali razem i wciąż mieli szansę na walkę o etapowe zwycięstwo, chociaż na czele wciąż znajdował się Vadim Pronskiy. Wydawało się, że kolarz z Kazachstanu ma zwycięstwo w kieszeni, jednak w znakomitym stylu odrodził się Fortunato, który w spektakularnym stylu wygrał w tegorocznym wyścigu Giro d’Italia na Monte Zoncolan. Włoch został także nowym liderem klasyfikacji generalnej. 

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments