fot. Movistar Team

Alejandro Valverde (Movistar Team) zwyciężył wczoraj w Gran Premio Miguel Indurain. Dla doświadczonego Hiszpana była to 131. zawodowa wygrana w karierze.

Alejandro Valverde nie miał sobie równych w jednodniowym wyścigu Gran Premio Miguel Indurain. Hiszpan w końcówce jechał bardzo aktywnie – na zlokalizowanym kilkanaście kilometrów przed metą podjeździe Alto de Eraul dojechał do prowadzącego Luisa Leona Sancheza (Astana – Premier Tech). Valverde musiał sam dyktować tempo, ponieważ Sanchez nie chciał dawać mu zmian. Było to spowodowane faktem, iż w grupie pościgowej jechali inni zawodnicy Astana – Premier Tech – Alexey Lutsenko, Omar Fraile i Ion Izagirre.

Po chwili do czołowej dwójki przeskoczył Lutsenko, przez co sytuacja Valverde znacznie się skomplikowała. Mimo tego, na decydującym podjeździe – Alto de Ibarra – to on był najsilniejszy i zostawił za swoimi plecami rywali. Dla prawie 41-letniego Hiszpana było to trzecie zwycięstwo w Gran Premio Miguel Indurain w karierze.

– Jestem bardzo szczęśliwy. W końcówce jadąc razem z „Luisle” (Sanchezem) i Lutsenko trochę się bałem – mówimy tu o dwóch bardzo mocnych kolarzach, co nie ułatwiało mi zadania. Kiedy Lutsenko zdobył kilka metrów przewagi po Alto de Muru wiedziałem, że do Ibarry nie zostało wiele i wykorzystałem energię na dogonienie go. Później, w końcowej części wspinaczki, dałem z siebie wszystko i udało mi się stworzyć lukę

– mówił Hiszpan cytowany przez biuro prasowe zespołu.

Zwycięstwo Alejandro Valverde było bardzo ważne dla ekipy Movistar Team, ponieważ było pierwszym w sezonie 2021. Dotychczas kolarze Eusebio Unzue kilkukrotnie meldowali się w czołówkach wyścigów, ale do wygranej zawsze trochę brakowało.

– Ten triumf daje mi dużo radości i pewności siebie przed Itzulią. Moje nogi czują się dobrze i jedziemy tam z silną ekipą. Wychodzimy na prostą jak drużyna, ważne jest, żebyśmy stale stwawli się lepsi i zostawili cięższe czasy za sobą. Chciałbym zadedykować to zwycięstwo naszemu wspaniałemu przyjacielowi, Gary’emu Banosowi – gdziekolwiek teraz jest, na pewno mu się to podobało

– zakończył.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments