fot. Mazowsze Serce Polski Cycling Team

Tobiasz Pawlak (Mazowsze Serce Polski Team) zajął drugie miejsce na 1. etapie Tour of Mevlana, zostając tym samym wiceliderem wyścigu.

25-latek zabrał się w ucieczkę od samego startu, wraz z nim na czele jechało pięciu kolarzy –  Justin Wolf (Bike Aid), Jonathan Bogli (Team NIPPO-Provence-PTS Conti), Samir Jabrayilov (Azerbejdżan), Ulises Alfredo Castillo (Wildlife Generation Pro Cycling) oraz Branislau Samoilau (Minsk Cycling Club). Przewaga uciekinierów przez większość dystansu wynosiła niecałe trzy minuty.

Pawlak znając swoje możliwości sprinterskie, czekał na sam finisz, jednak pozostali uciekinierzy próbowali wcześniej oderwać się od rywali. Kolarz z Raszkowa musiał “kasować” ataki. Ostatecznie zza jego pleców wyskoczył Wolf, a zmęczony Polak nie zdołał na ostatnich metrach wyprzedzić Niemca.

Przed kolarzami jeszcze trzy etapy zmagań w Tour of Mevlana, zapowiada się jednak, że to odcinek sobotni, mający miano królewskiego, rozstrzygnie losy klasyfikacji generalnej.

– Jutrzejszy etap jest zdecydowanie bardziej pagórkowaty, więc może się więcej dziać. Ścigamy się na otwartych przestrzeniach, więc dodatkowo karty rozdawać może wiatr, co nam jest na rękę – mamy silną i zróżnicowaną drużynę, więc ewentualna walka na rantach nam sprzyja i możemy na tym dużo ugrać. Myślę tutaj o wygraniu etapu czy koszulce lidera. Nie zapominamy jednak, że priorytetem jest trzeci królewski etap, gdzie mają walczyć nasi górale, a żeby tak się stało, muszą jutro dojechać bez strat i w komforcie. O to zadbamy, ale możliwe że uda się nam wywalczyć dla nich jakiś handicap przed trzecim etapem, co byłoby świetnym wynikiem

– mówił Tobiasz Pawlak.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments