fot. La Vuelta / Charly López

Oficjalna prezentacja tegorocznego wyścigu Vuelta a España odbędzie się 11 lutego, ale w hiszpańskiej prasie już pojawiają się informacje na ten temat. Według dziennika “AS” wyścig kierowany przez Javiera Guilléna odwiedzi cztery niewykorzystywane wcześniej w profesjonalnym kolarstwie podjazdy. 

Oficjalną prezentację Vuelty zaplanowano w Burgos, gdzie 14 sierpnia odbędzie się Gran Salida wyścigu. Na początek rywalizacji zawodnicy zmierzą się z jazdą indywidualną na czas. Wszystko wskazuje na to, że tym razem hiszpański wielki tour będzie mógł powrócić do tradycyjnego trzytygodniowego formatu, co z powodu pandemii nie było możliwe w 2020 roku.

Według medialnych doniesień zawodników oraz kibiców czeka trasa pełna niespodzianek i nowości. Jak informuje dziennik “AS”, zorganizowanych będzie osiem finiszy na podjeździe – a nawet dziewięć, jeśli liczyć także ten na krótkim i bardzo eksplozywnym etapie, który planują organizatorzy. Cztery z nich nigdy wcześniej nie były wykorzystywane przez profesjonalne wyścigi kolarskie. Ponadto kolejne dwa nie znalazły się na trasie Vulety, co oznacza, że w sumie hiszpański wielki tour odwiedzi w tym roku sześć całkowicie nowych dla siebie podjazdów.

Jedną z głównych nowości będzie podjazd Alto de Gamoniteiro w Asturii, przypominający nieco swoim księżycowym obrazem Mont Ventoux. Jednak nachylenie jest o wiele bardziej wymagające. Na krótkim video poniżej widać, jak z podjazdem zmagają się kolarz Burgos-BH Ángel Madrazo oraz emerytowana legenda hiszpańskiego kolarstwa Pedro Delgado.

Kolejną z nowości ma być powrót wyścigu do Estremadury, a konkretnie w rejony, gdzie znajduje się szczyt Pico de Villuercas. Tę informację ujawniła gazeta “Hoy”, informując przy okazji, że wylano tam ostatnio nowy asfalt.

Wszystko wskazuje na to, że na Vuelcie zadebiutuje także podjazd Picón Blanco znany z wyścigu Vuelta a Burgos. W ubiegłym roku jako pierwszy wjechał na niego Remco Evenepoel, a wcześnie wygrywał tam również Mikel Landa. O górę tę Vuelta miałaby “zahaczyć” na początku, ponieważ – jak wspomniano wyżej – start zaplanowano w prowincji Burgos.

Generalnie hiszpańska Vuelta ma wrócić do bardziej tradycyjnego projektu trasy – tak, aby coś dla siebie mogli znaleźć nie tylko specjaliści od jazdy w górach, ale także “klasykowcy” oraz sprinterzy. Pierwszy tydzień ma zawierać więcej etapów płaskich, zaś kumulacja trudności ma nastąpić w ostatnim tygodniu rywalizacji.

Ubiegłoroczną edycję wyścigu Vuelta a España wygrał Primož Roglič (Jumbo-Visma), na drugim stopniu podium stanął Richard Carapaz (INEOS Grenadiers), zas trzeci był Hugh Carthy (EF Education – NIPPO).