Prezydent Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI) David Lappartient w orędziu zamieszczonym w mediach społecznościowych zapewnił, że współpracuje ze wszystkimi odpowiednimi podmiotami, aby jak najlepiej wybrnąć z kryzysu w kolarstwie spowodowanego światową pandemią koronawirusa.

David Lappartient opublikował w mediach społecznościowych trwające ponad trzy minuty orędzie do kolarskiej społeczności, w którym zapewnił, że współpracuje z drużynami, organizatorami wyścigów, kolarzami, a także z Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim (MKOl), aby wypracować możliwie najlepsze rozwiązania w dobie kryzysu spowodowanego pandemią koronawirusa.

Współpraca z Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim jest związana z odłożeniem na przyszły rok igrzysk olimpijskich, a w dalszej konsekwencji z potrzebą wypracowania nowych terminów imprez kwalifikacyjnych. Jednocześnie Francuz poparł tę decyzję.

– To mądre rozwiązanie i w pełni je wspieramy. Codziennie wraz z Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim pracujemy nad tym, aby ustalić odpowiednie terminy i kryteria kwalifikacji na 2021 rok. Możecie być pewni, że UCI prowadzi konstruktywny dialog z MKOl-em

– powiedział Lappartient.

W polu zainteresowania szefa UCI jest oczywiście również kolarstwo, w tym jego szosowa odmiana. Unia będzie musiała w jakiś sposób uporać się z wieloma odwołanymi lub odłożonymi wyścigami. Będzie to wymagało mądrego zaplanowania kalendarza – tak, aby kolarze nie zostali nadto eksploatowani, a jednocześnie, by udało się choć w części ocalić emocje i spuściznę, jaką niesie za sobą każdy sezon.

– Pracujemy również nad ustaleniem kalendarza wyścigów szosowych, co nie jest łatwe. Rozpocząłem dyskusję z drużynami, organizatorami wyścigów oraz ze sportowcami. Próbujemy znaleźć najlepsze rozwiązanie, tak, aby nie przeciągać sezonu powyżej racjonalnych terminów. Próbujemy zachować to, co stanowi o bogactwie naszego sportu. W kolarstwie szosowym są to oczywiście wielkie toury i monumenty – zarówno dla mężczyzn, jak i dla kobiet

– dodał David Lappartient.

Dodajmy jednocześnie, że w tej chwili, gdy niemal cała Europa przebywa w domowej kwarantannie, a wielu zawodowców nie może nawet trenować na świeżym powietrzu, ustalenie jakiejkolwiek daty wznowienia wyścigów jest po prostu niemożliwe.