fot. BORA-hansgrohe

Baskijski dyrektor sportowy i trener kończy współpracę z niemiecką ekipą. Zastąpią go Jean-Pierre Heynderickx w roli dyrektora sportowego oraz w roli trenera Hendrik Werner.

Patxi Vila współpracował od 2015 roku między innymi z naszym Rafałem Majką oraz Peterem Saganem, jeszcze w barwach ekipy Tinkoff. Po fuzji zespołów Bora-Argon 18 i Tinkoff w 2017 roku pozostał w strukturze ekipy i został mianowany głównym trenerem. Miał on wielki wpływ na odnoszone sukcesy kolarza pochodzącego z Żyliny. To właśnie pod jego opieką Peter Sagan wygrał 3 tytuły mistrza świata oraz Ronde van Vlaanderen w 2016 roku i Paryż-Roubaix w 2018 roku. Do „Piekła Północy” za przygotowania Sagana był już współodpowiedzialny trener Sylwester Szmyd. O podjętej decyzji opowiedział generalny menedżer drużyny Ralph Denk.

Po odejściu Patxiego Vili, który miał znaczący obszar obowiązków, zdecydowaliśmy wzmocnić nasz zespół w pewnych zakresach. Z technicznego punktu widzenia przydzielimy na nowo obowiązki wewnątrz drużyny. Jednakże mam przyjemność przedstawić nowych członków sztabu. Jean-Pierre Heynderickx jest bardzo doświadczonym dyrektorem zespołu, który przyniesie sporo „know-how”, szczególnie podczas belgijskich wyścigów. Natomiast Hendrik Werner to świetny trener, który wyrobił już sobie nazwisko w światowym peletonie. Myślę, że on ma konkretną filozofię, którą zastosuje w naszej drużynie. Z tym nowym wsparciem będziemy w stanie strategicznie przegrupować nasz zespół oraz jesteśmy teraz w optymalnej pozycji przed rozpoczęciem sezonu

– powiedział Niemiec.

Może nieco dziwić lakoniczna wypowiedź dotycząca rozstania się z Vilą. Jednakże tak jak wspomniał menedżer ekipy zastąpią go wartościowi fachowcy. Belg Jean-Pierre Heynderickx w przeszłości współpracował z Dimension-Data. Natomiast Hendrik Werner pracował w Team Sunweb, gdzie pod swoimi skrzydłami miał między innymi Toma Dumoulina. Nie wiemy jeszcze jak na tą decyzję zareaguje nasza trójka kolarzy: Rafał Majka, Maciej Bodnar, Paweł Poljański oraz Peter Sagan, który na łamach swojej autobiografii bardzo pochlebnie wyrażał się o Basku.