fot. Halto

Niestety kolejne bardzo złe informacje płyną z Włoch. W wyniku obrażeń po kraksie w jednym z wyścigów młodzieżowych zmarł 23-letni Giovanni Iannelli.

Dosłownie kilka godzin temu lekarze próbowali jeszcze pobudzać jego organizm do życia. Niestety na niewiele się to zdało. Giovanni Iannelli, który skończyłby w listopadzie zaledwie 23 lata, nie żyje.

Zgodnie z informacjami podawanymi przez włoskie media i kibiców, feralne zdarzenie miało miejsce w sobotę podczas amatorskiego wyścigu w Molino dei Torti (pogranicze Lombardii i Piemontu). Na ostatnich 100 metrach, Iannelli próbujący finiszować bardzo boleśnie upadł, co spowodowało duże spustoszenie w jego organizmie. Lekarze, którzy momentalnie byli przy zawodniku, od razu określili jego stan jako krytyczny.

Przez ostatnie 2 noce młody zawodnik walczył o życie w szpitalu w Alessandrii. Niestety, choć lekarze próbowali jeszcze pobudzać jego organizm do samodzielnego działania, dziś w okolicach południa kolarz zmarł.

Według danych podawanych przez dobrze poinformowane źródła, wiele wskazuje na to, że na ostatnich metrach wyścigu zabrakło barierek, co wyraźnie pogorszyło sprawę. W przypadku ich obecności na ostatnich metrach, prawdopodobnie cała sprawa zakończyłaby się na maksymalnie kilku złamaniach.

Data pogrzebu zawodnika nie jest jeszcze znana.

Redakcja naszosie.pl pragnie złożyć na ręce rodziny i przyjaciół Giovanniego najszczersze wyrazy współczucia.