fot. Movistar

Mikel Landa (Movistar) jest coraz bliżej miejsca na podium klasyfikacji generalnej Giro d’Italia. Hiszpan aktualnie jest czwarty i traci do trzeciego Primoża Roglicia 47 sekund. Słynący z trudnego charakteru zawodnik zapewnia, że choć “widzi dla siebie szansę”, priorytetem drużyny będzie utrzymanie prowadzenia przez Richarda Carapaza.

18. etap był kolejnym popisem Landy, który dzięki śmiałemu atakowi w końcówce odrobił kolejne cenne sekundy względem czołówki “generalki”. Podium jest coraz bliżej, ale nikt nie ma chyba wątpliwości, że marzenia 29-latka sięgają nieco wyżej.

W środę dostrzegłem dla siebie szansę. Grupa była rozciągnięta i nie zareagowała w porę, co udało się wykorzystać. Odrobione sekundy są bardzo cenne. Piątek i sobota będą bardzo trudne i… zobaczymy, co się wydarzy

– mówił Landa, który dodał jednak, że priorytetem zespołu będzie utrzymanie pierwszej pozycji Richarda Carapaza, a cała ekipa jest “zjednoczona i skoncentrowana na celu”.

W czwartek kolarze pokonają nieco łatwiejszy, dedykowany sprinterom odcinek. Dla faworytów do końcowego triumfu będzie to chwila oddechu.