fot. ASO / Alex Broadway

Start w wyścigu 4 dni Dunkierki okazał się strzałem w “10” dla Dylana Groenewegena. Francuz zdołał już wygrać 3 etapy, nie pozostawiając rywalom żadnych złudzeń.

O tym, że Groenewegen bardzo dobrze wszedł w sezon wiadomo już od wyścigu Paryż – Nicea, kiedy to udało mu się wygrać etap. Jego postawa w 4 jours de Dunkerque jest już jednak czymś niesamowitym. Holender zdołał bowiem wygrać 3 z 3 etapów, dając sobie nawet szansę na wygranie całego wyścigu.

Dziś rozprowadzanie udało nam się kapitalnie. Do tego zespół kontrolował wszystko przez cały dzień, nie pozostawiając rywalom złudzeń na ostatnim kilometrze. Co prawda w końcówce krótkie odcinki bruku były nieco niebezpieczne, lecz udało nam się je odpowiednio przejechać, a cała reszta była już tylko formalnością. Co by nie mówić, jako zespół jesteśmy gotowi na Tour de France

– powiedział Groenewegen.

Teraz przed Holendrem dwa dni ciężkiej walki. Kolarze będą mieli bowiem do pokonania trudne, pagórkowate i brukowane etapy.