fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Choć do tej pory Diego Ulissi nie miał znakomitego sezonu, Włoch zdołał ukończyć La Fleche Wallone na trzeciej pozycji, co zaskoczyło także jego samego.

Kiedy peleton startował do rywalizacji w Walońskiej Strzale, niewielu spodziewało się, że na podium stanie Diego Ulissi. Włoch do tej pory pokazał się z dobrej strony jedynie w Tour Down Under, co nie dawało mu wielkich szans w dzisiejszym wyścigu. Jak się jednak znów okazało, kolarstwo to sport nieprzewidywalny. Kolarz UAE Team Emirates zdołał bowiem ukończyć rywalizację na trzeciej pozycji.

Czułem się dziś naprawdę świetnie. Na przedostatnim okrążeniu próbowałem nawet ataku, ale nie zdołaliśmy się dogadać, co skończyło całą akcję fiaskiem. W końcówce postanowiłem przewidywać co zrobią inni, głównie Alaphilippe i Valverde. Jak widać, wyszło mi to na dobre, bo w najważniejszym momencie wskoczyłem na podium

– powiedział Ulissi.

Zważając na dzisiejszą formę, nie wiadomo, czy Włoch nie spróbuje poszukać swojej szansy podczas niedzielnego Liege – Bastogne – Liege, gdzie o dobry wynik powinno być mu łatwiej.