fot. Team Sky

Chris Froome zadeklarował, że chciałby w jak najlepszy sposób pożegnać się z barwami Team Sky. Dobrą okazję ku temu będzie miał podczas górzystego, włosko-austriackiego wyścigu etapowego Tour of the Alps (22-26 kwietnia). 

Początkowo wyścig Tour of the Alps nie znajdował się w kalendarzu startów czterokrotnego zwycięzcy Tour de France, ale po nierównych występach wiosną drużyna Sky zdecydowała się wysłać Brytyjczyka do Włoch i do Austrii.

W związku z tym, że od maja sponsorem tytularnym zespołu Dave’a Brailsforda będzie firma Ineos, w Tour of the Alps Froome po raz ostatni będzie miał okazję zrobić coś dla Sky.

Zwycięstwo w Tour of the Alps byłoby wspaniałym podziękowaniem dla Sky. Cieszę się, że w tym roku wracam na ten wyścig

– powiedział Chris Froome.

Brytyjczyk powiedział, że po ciężkich przedsezonowych treningach w Kolumbii dał z siebie zbyt wiele podczas Tour Colombia. Następnie w wyścigu Volta a Catalunya pracował na rzecz Egana Bernala. Po Tour of the Alps Froome wystartuje w Tour de Yorkshire, a następnie w Critérium du Dauphiné.

W poprzednim sezonie Froome także ścigał się we włoskich i austriackich Alpach. Niedługo później zwyciężył w Giro d’Italia, gdzie na przedostatnim górskim etapie przypuścił zdumiewający atak na przełęczy Colle delle Finestre.

Cieszyłem się tym wyścigiem w 2018 roku i dodał mi on wiele motywacji przed Giro. To jest dokładnie taki rodzaj ścigania, jakiego w tym momencie sezonu potrzebuję. Ten wyścig jest ciężki, eksplozywny i będzie dobrym sprawdzianem tego, w jakiej znajduję się formie

– wyjaśnił Froome.

Drużyna Sky zwyciężała w tym wyścigu trzy razy z rzędu – Richie Porte dokonał tego w 2015 roku, Mikel Landa w 2016 roku i Geraint Thomas w 2017 roku.

To jest nasz ostatni wyścig etapowy jako Team Sky i jest zupełnie wyjątkowy. Etapy są ciężki i będą świetnie odpowiadać Chrisowi. On zdaje sobie z tego sprawę, że jest to element przygotowań do Tour de France

– dodał Nicolas Portal, dyrektor sportowy w Team Sky.