fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Reprezentant CCC Sprandi Polkowice miał bardzo nieprzyjemną kraksę na ostatnim etapie Wyścig Szlakiem Walk Majora Hubala.

Na trasie ostatniego etapu Hubala kolarze CCC Sprandi Polkowice mocno naciskali na Filipa Maciejuka (reprezentacja Polski), by pomóc Mateuszowi Taciakowi odrobić pół sekundy straty w “generalce”. Niestety w końcówce doszło do bardzo nieprzyjemnej sytuacji – Piotr Brożyna uderzył w zaparkowany samochód i z poważnymi obrażeniami został zabrany do szpitala przez karetkę.

Dzisiaj pojawiły się informacje o stanie zdrowia młodego zawodnika. Na portalu zespołu CCC Sprandi Polkowice czytamy, że

Piotr Brożyna leży w szpitalu w Końskich. Jest przytomny, ma czucie w nogach, ale ma też niestety liczne obrażenia: dwa złamane kręgi, złamany nos i wiele ran. Jest pod stałą obserwacją lekarzy, przejdzie kolejne badania, by w pełni ocenić jego stan i pozostanie w szpitalu w najbliższym czasie. 

Miejmy nadzieję, że Brożka szybko wróci do zdrowia i będzie mógł bez przeszkód kontynuować treningi i ściganie. Na razie czeka go długi czas rehabilitacji.

Wyścig Szlakiem Walk Majora Hubala padł ostatecznie łupem Taciaka, który nadrobił do Maciejuka 3 sekundy dzięki wygranej lotnej premii.