Canyon-SRAM Racing

Po bardzo ciekawym wyścigu, Katarzyna Niewiadoma zajęła dziewiąte miejsce w Ronde van Vlaanderen dammes 2018. Sama zawodniczka nie jest jednak zadowolona ze swojego występu.

Niewiadoma była jedną z najaktywniejszych zawodniczek tegorocznego wyścigu – pomimo ataków nie zdołała jednak odjechać od rywalek. “Na solo” udało się uciec Annie Van der Breggen (Boels-Dolmans), co zdziwiło byłą mistrzynię Polski. Polka przyznała, że popełniła sporo błędów i dziewiąte miejsce jest zawodem.

Z wynikiem czuję się beznadziejnie. Pozostał ogromny niedosyt. Mam sobie wiele do zarzucenia bo wiem, że zrobiłam głupie błędy. Mogłam wielokrotnie wziąć sprawy w swoje ręce, a czekałam na ruchy innych. Czułam też, że nie jestem aż tak zmęczona, co tylko potęguje złość. Mam tutaj problemy z “łapaniem” wyścigu, czego kompletnie nie umiem wytłumaczyć. Rok temu po takim ataku dziewczyny nas doszły, dzisiaj Anne zrobiła co chciała. Szkoda mi tego wyścigu, tym bardziej, że nie czułam się słaba.

Na pewno nie był to jeden z moich najtrudniejszych wyścigów. Bez wątpienia w tej klasyfikacji prowadzi Strade Bianche. Flandrii za to chyba nie rozumiem. Różne sytuacje miały dzisiaj miejsce. Parę razy się zawahałam i nie zrobiłam tego, co powinnam, przez co sytuacja ułożyła się gorzej.

Zlekceważyłam atak Anne myśląc, że nie będzie w stanie dojechać samotnie do mety przy takim dystansie i przednim wietrze. Wydawało mi się, że razem z dziewczynami z innych ekip zbierzemy się i zaczniemy gonić, lecz im więcej pracowałyśmy, tym Anne miała większą przewagę.

Myślę, że bruki nie odegrały dziś głównej roli. Wiadomo, Kwaremont jest bardzo ciężkim podjazdem, który porwał naszą grupę, lecz przede wszystkim niesamowita forma Anne ułożyła dzisiejszy wyścig. Nic nie było jej straszne.