fot. Steel Davis Via Roma

Marcin Białobłocki w udany sposób rozpoczął sezon. 34-letni Polak, który związał się z ekipą Steele Davis Via Roma RT wygrał wyścig z cyklu Primavera Road Race w Devon (ranga National B w klasyfikacji British Cycling). Dla Polaka to jednak tylko przetarcie przed najważniejszym celem sezonu – startem w mistrzostwach kraju w jeździe indywidualnej na czas.

Doświadczony czasowiec podkreślił, że do sezonu 2018 przystępuje z bardzo dużym optymizmem. – Udało mi się znaleźć sponsorów, bez ograniczeń, kompromisów. Mam dostęp do najlepszego sprzętu na świecie. Kiedy staję na starcie, wszystko zależy tylko od mojej mocy – mówił. Niedzielnego zwycięstwa w Devon nie traktuje jednak szczególnie. Choć tempo na krótkiej trasie było bardzo wysokie, doskonale rozumie, iż nie był to wyścig topowej kategorii.

Niektórzy mogą myśleć, że to taki ogórek, który bierze się z marszu. Na wyścigach tego typu średnia moc jest jednak bardzo duża, bo w nich cały czas idzie “gaz”, nie można odpuścić żadnego ataku – mówił, dodając, że ten start był dla niego jedynie formą przetarcia przed większymi wyzwaniami, jakie czekają na niego w tym roku

Doświadczony Polak, obok poprawienia własnego rekordu Wielkiej Brytanii w jeździe indywidualnej na czas na dystansie 10 mil oraz ponownego ustanowienia rekordu na 25 (poprzedni – jego własny – został unieważniony), celuje bowiem w mistrzostwa Polski. – Te rekordy w Anglii są może dość popularne, ale tak naprawdę nie jest to żadne osiągnięcie. Moim pierwszym celem są mistrzostwa Polski, które będę chciał wygrać – mówił, dodając enigmatycznie, że szykuje jeszcze jedną “dużą” rzecz.

Będzie jeszcze cel dodatkowy, ale o nim nie chcę mówić 

– uciął

34-letni Białobłocki po zakończeniu sezonu 2017 rozstał się z prokontynentalną grupą CCC Sprandi Polkowice. Wcześniej reprezentował barwy One Pro Cycling oraz innych, niżej notowanych ekip z Wielkiej Brytanii. Największym sukcesem w jego karierze jest mistrzostwo Polski w jeździe indywidualnej na czas wywalczone w 2015 roku oraz triumf w “czasówce” zamykającej 72. Tour de Pologne.