Mitchelton-Scott / TIm de Waele

Richie Porte i Daryl Impey po królewskim etapie Tour Down Under znaleźli się na czele klasyfikacji generalnej z takim samym czasem!

Daryl Impey (Mitchelton-Scott, drugi na etapie, lider):

Jestem w szoku. Przejąć prowadzenie w Tour Down Under jadąc w barwach australijskiej drużyny to fantastyczne uczucie. Na podjeździe uznałem, że jedynym sposobem na podium będzie jazda blisko Jaya McCarthy. Nie wiedziałem, że jestem tak blisko Richiego. Zaraz za metą bardzo się denerwowaliśmy, zanim się dowiedzieliśmy, że jestem liderem. Mamy na sobie sporą presję, żeby obronić koszulkę ostatniego dnia.

Richie Porte (BMC Racing Team, zwycięzca etapowy, wicelider):

To wspaniały dzień dla mojej drużyny. To też najprawdopodobniej najcięższa wspinaczka na Willunga Hill jaką pokonałem. Naprawdę boli. Na podjeździe wiał boczny wiatr, ale nie powiem, żeby było to zaskakujące, tak jest co roku. Szkoda, że minąłem się z koszulką o tak niewiele, ale Daryl jedzie fantastyczny wyścig. Moim zadaniem było stworzyć sobie większą przewagę. Nie byłem w stanie tego zrobić, ale cieszę się z kolejnego etapu. Po mojej kraksie na Tour de France bardzo ciężko pracowałem i jestem zmotywowany na ten sezon. Mam nadzieję, że w lipcu będę w szczytowej formie.