fot. Team FDJ

Jak pewnie wielu z Państwa wie, Steve Morabito zaliczył podczas drugiego etapu Tour Down Under nieprzyjemny upadek. Jak się później okazało, Szwajcar sam nastawił sobie wybity bark.

Gdy kolarz FDJ siedział na asfalcie trzymając się za ramię, praktycznie wszyscy byli pewni, iż to koniec jego przygody z pierwszym wyścigiem w sezonie 2018. Szwajcar nie zamierzał się jednak poddawać i z niewielką pomocą sztabu zespołu nastawił sobie wybity bark.

Zrobiłem to praktycznie sam. Pomoc medyczna w ambulansie nie chciała mi w tym pomóc, lecz ja wiedziałem jak to wykonać. Udało mi się z niewielką pomocą zespołu. Złapałem za kierownicę, koledzy trzymali mój rower prosto, a ja lekko pociągnąłem rękę, “naprawiając” bark. Co prawda było to bolesne, lecz teraz jest już w porządku

– powiedział Morabito.

Wszystko wskazuje na to, że kolarz FDJ stanie na starcie trzeciego etapu wyścigu.