fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Włoch został uderzony podczas treningu z innymi zawodnikami. Niestety czeka go dłuższa przerwa od treningów.

Coledan trenował w Mareno di Piave, gdy doszło do zdarzenia – jeden samochód próbował włączyć się do ruchu z drogi podporządkowanej, a drugi w tym samym czasie wyprzedzał grupę kolarzy, w której jechał były kolarz Trek-Segafredo. Razem z nim jechali m.in. Franco Pellizotti (Bahrain-Merida), Andrea Vendrame (Androni Giocatolli – Sidermec) i Simone Andreetta (Bardiani-CSF). Jeden z pojazdów zahaczył Coledana i spowodował jego upadek.

Jestem przyzwyczajony do wypadków. Jak wstałem i poczułem krew w ustach, to zrozumiałem co się stało. Pellizotti, Vendrame i Andreetta szybko udzielili mi pierwszej pomocy – oczyścili rany jak czekaliśmy na ambulans

– zrelacjonował Coledan w rozmowie z tuttobici.

W efekcie kraksy Włoch złamał szczękę, cztery zęby oraz głęboko rozciął policzek i usta (wymagane było szycie). Przerwa od jeżdżenia na rowerze wyniesie nieco ponad 2 tygodnie, zależnie od leczenia złamanych kości. Mimo to Coledan nie zamierza rezygnować z mocnego początku sezonu, w którym zadebiutuje w barwach Wilier Triestina – Selle Italia. Jego plan to start w Giro d’Italia w roli pomocnika Jakuba Mareczko.