fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Alberto Contador, który zakończył profesjonalną karierę kolarską po La Vuelcie 2017, udzielił obszernego wywiadu hiszpańskiej gazecie “Marca”, w którym m.in. powiedział, iż zakazałby używania mierników mocy oraz ponownie wyraził poparcie dla wprowadzenia ograniczeń budżetów kolarskich drużyn. 

Zwycięzca etapu na legendarnym podjeździe Angliru uważa, że łączność radiowa z dyrektorami sportowymi w mniejszym stopniu negatywnie oddziałuje na rywalizację niż mierniki mocy.

Jeśli podjeżdżasz pod górę i wiesz, że nie możesz wygenerować większej mocy niż czterysta watów, a Sky prowadzi peleton mając tyle samo na mierniku mocy, nie podejmiesz ataku, bo będziesz wiedział, że dojdą cię na ostatnich dwóch kilometrach. Ale jeśli nie widziałbyś tych liczb, twoje odczucia mogłyby spowodować podjęcie akcji ofensywnej. Zawodnicy patrząc na dane blokują sami siebie, zwłaszcza, gdy nachylenie wynosi sześć lub siedem procent

– uważa “El Pistolero”.

Hiszpan podtrzymał także opinię, którą wyraził podczas konferencji prasowej w trakcie dnia przerwy na hiszpańskiej Vuelcie, a mianowicie, że drużyny z wielkimi budżetami dominują wyścigi, co niekorzystnie wpływa na ten sport.

Jeśli jakaś drużyna ma czterokrotnie większy budżet niż inna, będzie miała też większą liczbę kolarzy, którzy mogliby być samodzielnymi liderami. Z takimi drużynami wyścigi zostają niejako zablokowane

– uzasadnił swoje zdanie Alberto Contador.

Jako ciekawostkę podsumowującą wypowiedź Contadora można podać tweet Lance`a Armstronga, który w przeszłości był kolegą z drużyny Hiszpana.

“Pfff…łatwo mówić takie rzeczy na swojej ostatniej konferencji prasowej”.